Sztandar Biblijny nr 270 – 2016 – str. 18
MYŚLI PAMIĄTKOWE
„[…] Ojcze! w ręce twoje polecam [deponuję] ducha mojego;[…]” (Łuk. 23:46)
Przybliża się czas Paschy i zainteresowanie chrześcijan skupia się szczególnie wokół zabicia typicznego baranka, które poprzedzało paschalną ucztę i które przedstawiało Baranka Bożego, Jezusa Chrystusa. Dlatego też nasze świętowanie tego czasu Paschy wiąże się z wielkim antytypem. W tym czasie my jako chrześcijanie obchodzimy największe wydarzenie w całej historii – ofiarniczą śmierć Zbawiciela świata. Nasze świętowanie w tym roku właściwie rozpocznie się w poniedziałek wieczorem, 21 marca, 2016 roku po godzinie 18.00, co jest początkiem 14 Nisan.
————-
w ramce
List do Żyd. 7:26 (BW)
Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa.
————–
Wyrażenie z Ew. Łukasza uznajemy za ostatnie słowa naszego Mistrza na krzyżu. W tym wyrażeniu tkwi szczególna moc, która może być zrozumiana tylko z jednego punktu widzenia. Kontrastujemy te słowa z oświadczeniem króla Salomona, że w śmierci „wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał” (Kazn. 12:7, BW). Stwierdzenie mędrca odnosi się do śmierci ogółu ludzkości. Ono sugeruje, że zarówno ciało, jak i zasada życia, która go pobudza, są darem Bożym, oraz że one zostały utracone. Cała ludzkość jest umierająca. Niezależnie od tego, czy śmierć nastąpi po tygodniu, miesiącu, czy po stu latach życia, śmierć jest po prostu utratą energii życia, tchnienia życia.
Ludzkość nie ma wrodzonego prawa do życia, ponieważ nasi pierwsi rodzice utracili to prawo przez nieposłuszeństwo w Edenie. Tak długo, jak to możliwe, Bóg pozwala każdemu dziecku Adama korzystać z tej iskry życia, którą odziedziczyło od swoich rodziców. Zatem właściwe jest, by ludzkość przejawiała fizyczną troskę, by zachować swoje życie tak długo, jak może. Z chwilą śmierci przywilej życia wraca do Boga. On nie należy do nas, nie możemy zatrzymać go dla siebie. On jest zupełnie w Boskim posiadaniu. On nie jest rzeczą, on jest przywilejem. Gdyby jakiś człowiek powiedział drugiemu: „Dam ci prawo do uprawy tego pola przez rok”, to rozumielibyśmy, że kiedy ten rok się skończy, pole powróci do właściciela. Tak samo jest z przywilejem życia. Żadna ludzka istota nie może zgodnie z prawdą powiedzieć, że ma prawo do życia. Każdy aspekt posiadania został utracony w Edenie przez nieposłuszeństwo pierwszego człowieka i z chwilą śmierci każdej jednostki, tchnienie życia wraca do Boga, który je dał.
Jednak w przypadku naszego Pana Jezusa było inaczej. On był „święty, niewinny, nieskalany, odłączony od grzeszników” (Żyd. 7:26, BW). On pozwolił, by Jego życie zostało Mu zabrane przez złych ludzi, chociaż mógł je zachować, gdyby tego zapragnął. On złożył je, pozwalając, by zostało Mu odebrane i kiedy na krzyżu powiedział: „W ręce twoje polecam ducha mojego”, to ono wciąż należało do Niego, nie było utracone z powodu grzechu. I On polecił je Bogu.
To pełne zaufania powierzenie się Ojcowskiej pieczy wynikało z wiary naszego Pana w Boskie obietnice wzbudzenia Go z umarłych. Nasz Pan Jezus wciąż ma to prawo do ludzkiego życia. Chociaż jako ludzka istota On oddał to życie, niemniej jednak On wciąż zachowuje prawo do Swej duszy jako człowiek. Nowe Stworzenie nie umiera. Jako Nowe Stworzenie On spał, lecz jako ludzka istota umarł. W wyniku Swego posłuszeństwa Boskiej woli aż do śmierci, został wzbudzony trzeciego dnia jako duchowa istota. To właśnie to prawo do ludzkiego życia Pan Jezus ostatecznie da ojcu Adamowi i całej ludzkiej rodzinie, która będzie chętna otrzymać je na Boskich warunkach.
Dostrzegamy zatem, że w oświadczeniu naszego umierającego Pana – „W ręce twoje polecam ducha mojego” – tkwi szczególne znaczenie. Wyrażenie „w ręce twoje” wydaje się przekazywać myśl powierzenia czegoś Ojcowskiej opiece, ponieważ ręka symbolicznie oznacza moc. Choć zarówno ręka, jak i ramię przedstawiają moc, jednak ręka bardziej zawiera w sobie myśl umiejętności, opieki, Boskiej mocy, nadzoru i zainteresowania. Nasz umierający Pan powierzył Ojcowskiej opiece Swoje życie i wszystkie Swoje prawa jako depozyt, aby we właściwym czasie mógł zastosować je zgodnie z Boskim Planem w celu zbawienia człowieka.
Nasz Pan opuścił niebiańskie mieszkanie, aby dokonać dzieła odkupienia za Adama i jego potomstwo. Przemiana Jego natury z istoty duchowej do ludzkiej została dokonana, aby umożliwić Mu stanie się ceną okupu za ludzkość – doskonały człowiek za doskonałego człowieka – w języku greckim antilutron, „równoważna cena”. Jak jest powiedziane w 1Kor. 15:20, 21: