Sztandar Biblijny nr 268 – 2015 – str. 95

(Izaj. 1:15 (BW), zob. także Ijoba 27:9; Przyp. 1:28, 29; 28:9; Ps. 66:18). „Odpowiedział mu Jezus; Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (Jana 14:6, BW). Choć Adam był stworzony jako syn Boży i posiadał przystęp do Ojca, jednak ta społeczność i wynikające z niej przywileje zostały odcięte, gdy zbuntował się i jako grzesznik został skazany na śmierć – cała społeczność została zerwana, wszystkie prawa i przywileje zostały utracone. Prawdą jest, że Bóg łaskawie dostarczył cenę okupu za Adama oraz jego ród i człowiek może uzyskać pojednanie przez drogocenną krew Odkupiciela, a przez Niego  uzyskać powrót do wszystkich przywilejów, społeczności i łask utraconych przez Adama; lecz to zapewnienie jest ograniczone: zwracanie się do Boga w modlitwie nie jest dostępne dla każdego; ono jest tylko dla tych, którzy pragną uciec od grzechu, dochodzą do wiedzy o Zbawicielu, przyjmują łaskę Bożą i poświęcają Jemu swoje życie, wchodząc w związek przymierza z Nim.

————-
w ramce

Nie idź do Pana z rozwiązaniem – idź do Niego z wiarą!
————–

      W Izajasza 64:6 (BW) czytamy: „I wszyscy staliśmy się podobni do tego, co nieczyste, a wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona, wszyscy więdniemy jak liść, a nasze przewinienia porywają nas jak wiatr”. W Izajasza 61:10 jest zabezpieczenie dla tych, którzy mogą zdjąć z siebie brudne łachmany swej własnej sprawiedliwości i włożyć na siebie szatę Chrystusowej sprawiedliwości przez wiarę oraz poświęcić swoje życie Bogu. Oni są przygotowywani, aby być przedstawieni Ojcu jako odkupieni i odnowieni – pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Wtedy i nie wcześniej, powinniśmy się spodziewać, że nasze modlitwy będą mogły być przyjęte przez Boga. Nikt nie może być wysłuchany i przyjęty przez Ojca, jeśli odrzuci jedyne imię pod niebem dane ludziom, przez które możemy być zbawieni (Dz. 4:12) i odmówi Jego zaproszeniu do zupełnego oddania się Jemu (Przyp. 23:26; Rzym. 12:1). Zanim pojawili się obecnie poświęceni i zanim Jezus przyszedł i poświęcił dla Kościoła drogę nową i żywą (Żyd. 10:20), Bóg, który uznaje rzeczy, których nie było (lecz które On określił, że będą istnieć), jak gdyby były (Rzym. 4:17), rozszerzył na Starożytnych Godnych związek przymierza przez ich typiczne ofiary, które wskazywały na krzyż Kalwarii, a ich wiara została im policzona za sprawiedliwość (Rzym. 4:3, BW). Werset 5: „Gdy zaś kto nie spełnia uczynków, ale wierzy w tego, który usprawiedliwia bezbożnego, wiarę jego poczytuje mu się za sprawiedliwość”. Werset 6; „Jak i Dawid nazywa błogosławionym człowieka, któremu Bóg udziela usprawiedliwienia, niezależnie od uczynków”.  Ci wierni starożytności także mieli przywilej modlitwy, rozumiejąc, że znajdowali się w przymierzu społeczności z Bogiem przez wiarę.

      Zwracając się do Kościoła Wieku Ewangelii, który przez Chrystusa znalazł drogę z powrotem do synostwa i społeczności z Ojcem, Apostoł Paweł mówi: „Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga. Albowiem przez niego [przez Chrystusa] mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu” (Efez. 2:19,18, BW). „Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca świętego przez krew Jezusa […] przystąpmy z sercem prawym, z wiarą pełną” (Żyd. 10:19-22, BT). „Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla [uzyskania] pomocy w stosownej chwili” (Żyd. 4:16, BT).

      Zatem tutaj jest to, co uważamy za biblijną myśl na ten ważny temat: (1) Modlitwa jest przywilejem tylko dla poświęconych wierzących, pojednanych dzieci Boga w przymierzu społeczności z Nim.  (2) Jest właściwe, aby takie dzieci Boga modliły się zbiorowo, jak również indywidualnie i prywatnie.  (3) Fakt, że na spotkaniu dzieci Bożych mogą być obecni niewierzący, nie sprawia, że modlitwa jest niewłaściwa, ponieważ jest to spotkanie Kościoła, a nie ludzi nieodrodzonych ani nie odbywa się pod wpływem tych nieodrodzonych. (4) Z punktu widzenia zgromadzenia, nie jest właściwa modlitwa na spotkaniach politycznych, ustawodawczych, towarzyskich, szkoleniowych i innych, które nie są spotkaniami poświęconych naśladowców PANA, którzy jako jedyni mają społeczność modlitwy w swym przymierzu z Bogiem. Nawet, gdy niektóre z dzieci Bożych są obecne na takich uroczystościach, te spotkania są światowymi spotkaniami, nie podlegającymi bezpośrednio Słowu i Duchowi Boga. Jeśli chrześcijanie uważają za stosowne uczestnictwo w takich spotkaniach, niech biorą w nich udział jako obywatele, a nie jako członkowie Kościoła i zamiast modlitwy jako części światowego spotkania, ich modlitwy powinny być czynione indywidualnie, w skrytości. „Lecz niezbożnemu rzekł Bóg: Cóżci do tego, że opowiadasz ustawy moje, a bierzesz przymierze moje w usta twoje? Ponieważ masz w nienawiści karność, i zarzuciłeś słowa moje za się”  (Ps. 50:16, 17).

BS ’15, 93-94