Sztandar Biblijny nr 268 – 2015 – str. 94

Ataki na chrześcijan stały się ludobójtwem zaplanowanym przez islamskich buntowników. Z powodu tej akcji przeciwko chrześcijańskiemu światu, wszyscy chrześcijańscy przywódcy nawołują do modlitw. Mając na uwadze tę myśl, być może byłoby właściwe ćwiczenie naszych umysłów w takiej modlitwie. Czy z biblijnego punktu widzenia, chrześcijańska modlitwa powinna być zanoszona publicznie? Tak! Jednak niektórzy chrześcijanie przyjmują błędny pogląd w tej sprawie.

————-
w ramce

      Panie! wysłuchaj modlitwę moję, a wołanie moje niechaj przyjdzie do ciebie.

      Nie ukrywaj oblicza twego przede mną; w dzień ucisku mego nakłoń ku mnie ucha twego; w dzień którego cię wzywam, prędko mię wysłuchaj. Ps. 102:2, 3
————–

      Po tym, gdy nasz Pan zganił faryzeuszy za zwyczaj stawania i modlenia się na rogach ulic, aby byli widziani przez ludzi i uważani za pobożnych, w Ew. Mat. 6:6 (BW) powiedział: „Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie”. Z tej wypowiedzi oraz na podstawie faktu, że sam Jezus często udawał się na modlitwę w górskie pustkowie, niektóre gorliwe dusze wyciągnęły wniosek, że tylko prywatne modlitwy są aprobowane, a my uważamy, że taki pogląd wyrządził im szkodę.

      Sam nasz Pan dał nam przykład publicznej modlitwy, często nie tylko w obecności Swych uczniów, lecz także, przynajmniej raz, w obecności niewierzących – przy grobowcu Łazarza (Jana 11:41, 42). Modlitwa określana powszechnie jako „Modlitwa Pańska”, nie tylko była wypowiedziana w obecności uczniów, lecz jest przykładem modlitwy zbiorowej. Ona rozpoczyna się słowami Ojcze Nasz, a nie Ojcze Mój; jest w niej prośba o przebaczenie naszych grzechów, a nie moich grzechów; jeśli my odpuścimy drugim, a nie jeśli ja odpuszczę drugim. Również modlitwa Pana, zapisana w Ew. Jana 17, jest najwyraźniej modlitwą publiczną przed uczniami – w przeciwnym razie nie zostałaby zapisana przez jednego z nich.

      Apostoł, prowadzony przez tego samego Ducha świętego, nie tylko modlił się do Ojca w skrytości, lecz modlił się również publicznie w obecności Kościoła i zachęcał oraz instruował innych w kwestii takich publicznych, zbiorowych modlitw. Mamy częste wzmianki o zbieraniu się Kościoła na modlitwę, gdzie nie jest powiedziane, że oni modlili się głośno i gdzie ten fakt nie jest potwierdzony przez opis prośby, lecz nierozsądne jest przypuszczenie, że oni zbierali się na modlitwę, po czym każdy z nich modlił się prywatnie i w skrytości. Poza tym, biblijny zapis mówi, że w kilku przypadkach oni modlili się publicznie: „Strzeżono tedy Piotra w więzieniu; zbór zaś modlił się nieustannie za niego do Boga” (Dz. 12:5; zob. także Dz. 20:36; 21:5). Apostoł Paweł wyraźnie uczy, że modlitwa i składanie podziękowań przed Kościołem ma być czynione słyszalnym głosem oraz w zrozumiałym języku, aby słuchający modlitwy mogli być wzmocnieni (1Kor. 14:14-17).

      Jednakże nie popieramy zwyczaju niektórych osób udających, że modlą się do Boga, podczas gdy w rzeczywistości zwracają się do zgromadzenia. Chociaż nasza modlitwa powinna być wyraźna i zrozumiała dla publiczności, aby słuchacze mogli odnieść korzyść, będąc w stanie połączyć się ze zrozumieniem w tej modlitwie i uczynić ją swoją własną, to jednak modlitwa powinna być skierowana do Boga, a nie do ludzi. Nie powinniśmy też sympatyzować ze zwyczajem otwierania modlitwą konwencji politycznych, zgromadzeń ustawodawczych, klubów itp., ponieważ one nie są zgromadzeniami Kościoła i (jako zgromadzenia) nie mają żadnego uznania od Boga, z punktu widzenia posiadania prawa zwracania się do Niego w modlitwie jako Jego dzieci. Tylko poświęceni mają związek z Bogiem przez modlitwę: „Jeźli we mnie mieszkać będziecie i słowa moje w was mieszkać będą, czegobyściekolwiek chcieli, proście, a stanie się wam” (Jana 15:7). Dlatego, jeśli delegaci na zgromadzenia polityczne czy ustawodawcze itp. są poświęconymi chrześcijanami, jako tacy, oni zawsze mają przystęp do Boga przez modlitwę.

————-
w ramce

      „Modlitwa nie jest pokonywaniem Boskiej niechęci, ona jest uchwyceniem się Boskiej gotowości”
————–

      Rozważmy teraz niektóre wersety na temat prośby o miłosierdzie dla niechrześcijan. „A celnik stojąc z daleka, nie chciał podnieść i oczów swych w niebo, ale się bił w piersi swoje, mówiąc: Boże! bądź miłościw mnie grzesznemu” (Łuk. 18:13). Grzesznicy nie mają żadnego prawa modlenia się do Boga, ponieważ „Bóg grzeszników nie wysłuchuje” (Jana 9:31, BW). „A gdy wyciągacie swoje ręce, zakrywam moje oczy przed wami, choćbyście pomnożyli wasze modlitwy, nie wysłucham was, bo na waszych rękach pełno krwi”