Sztandar Biblijny nr 268 – 2015 – str. 88

Mesjasza, rozwinęła się religijna pycha, która w szczególności dotykała bogatych i wykształconych. Ponadto, ponieważ ich religijny system przewyższał wszystkie inne religijne systemy świata, wykształceni ludzie rozwinęli w sobie pewną osobistą wyższość. Oni „pokładali ufność w sobie samych, że są usprawiedliwieni, a innych lekceważyli” (Łuk. 18:9, BW).

————-
w ramce

Bóg ma doskonałe wyczucie czasu, nigdy za wcześnie, nigdy za późno. To wymaga trochę cierpliwości i dużo wiary lecz warto czekać
————–

      To było przyczyną zaślepienia Izraela na ewangelię. Religijni przywódcy i teolodzy byli tak zarozumiali i tak bezgranicznie polegali na swych własnych interpretacjach Boskich obietnic dotyczących ich samych, że nie byli w stanie uznać pokornego Nazareńczyka i Jego niewykształconych naśladowców za nikogo innego, jak tylko za oszustów. Później, gdy ewangelia zaczęła być głoszona poganom, opozycja żydowskich teologów zwiększyła się, gdyż fakt, że Bóg przyjął pokornych Żydów lub pogan do Swej łaski, a odrzucił ich samych, wiodących przedstawicieli Jego sprawy i dzieła, był całkowicie przeciwny ich uczuciom religijnej pychy (Jana 7:43-53).

————-
w ramce

      Jeden daje hojnie, lecz jeszcze więcej zyskuje; inny nadmiernie skąpi i staje się tylko uboższy. Kto jest dobroczynny, będzie wzbogacony, a kto innych pokrzepia, sam będzie pokrzepiony. Przyp. 11:24, 25
————–

      Jednak wśród pogan sprawa przedstawiała się zupełniej inaczej. Chociaż niedouczone masy były mocno związane różnymi religiami i przesądami, to ci o uczciwych umysłach wśród bardziej wykształconych szybko dostrzegli, że liczne zarysy ich własnych religii były jedynie przesądami. Prawdopodobnie, oni w pewien sposób byli przyciągani do żydowskiej religii, jako bardziej rozsądnej niż ich własne systemy, ponieważ dowiadujemy się, że oni chętnie uczęszczali do żydowskich synagog. Bez trudu możemy rozpoznać, że żydowska religia z konieczności nie była dla nich zadowalająca, ponieważ wydawała się zbyt wąska, w szczególny sposób ograniczająca Boskie błogosławieństwa jedynie do Izraelitów. To nie było dobrze postrzegane przez Greków, którzy uważali Izraelitów raczej za niższych od siebie w dziedzinie nauk humanistycznych tamtych czasów. Ewangelia jednak, szeroko otwierając drzwi dla tych z każdego narodu, ludu, rodzaju i języka, którzy pragnęli sprawiedliwości, naturalnie zyskiwała uznanie opisywanej przez nas klasy, będąc bardziej logicznym wyjaśnieniem żydowskich doktryn i ich doniosłego, ostatecznego rezultatu, którego znaczenie było od dawna ukryte.

      W każdym razie, święci w Jeruzalem byli ubożsi niż święci w Koryncie, dlatego zasugerowanie Koryntianom przez Apostoła słuszności wysłania darów do Jeruzalem było właściwe. Powinniśmy zachować w umyśle fakt, że wówczas nie było żadnych świadczeń ze strony rządu, by wspomóc ubogich, słabych i nieszczęśliwych, jakie obecnie istnieją w niektórych krajach. Taka pomoc zwykle spoczywała na rodzinie, przyjaciołach i chrześcijańskich współbraciach. Żyjąc w czasach, w których udogodnienia związane z przesyłaniem pieniędzy były dużo gorsze, niż najbardziej prymitywne sposoby znane dzisiaj, różne zgromadzenia mogły przesyłać swe dary tylko przez ręce Apostoła, który podróżował do Jeruzalem.

      Słowa Apostoła dają do zrozumienia, że propozycja, którą on dał braciom w Koryncie blisko rok wcześniej, została dobrze przyjęta i gorliwie rozpoczęto zbiórkę. Z tego powodu zbyteczne było, aby Apostoł pisał na temat szczegółów związanych z koniecznością takiej zbiórki. Daje im on jednak do zrozumienia, że nie jest wykluczone, iż praca tak gorliwie rozpoczęta przed rokiem, być może nie jest cierpliwie kontynuowana i że po tym, gdy on chwalił do innych miłość oraz gorliwość Koryntian dla PANA, to kiedy przyjdzie do nich po drodze do Jeruzalem, będzie żałował jeśli okaże się, że po tym wszystkim ich datki nie są zebrane.

    W swym poprzednim Liście do Koryntian Apostoł sugerował metodyczne, systematyczne zbieranie na cele dobroczynne, mówiąc: „A co do składki na świętych to i wy czyńcie tak, jak zarządziłem [udzieliłem instrukcji] w zborach Galacji. Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę” (1Kor. 16:1, 2, BW ).

      Doświadczeniem Apostoła, jak również wszystkich myślących ludzi jest, że systematyczne odkładanie na cele dobroczynne jest lepsze niż sporadyczne dawanie pod wpływem impulsu. Nie tylko dlatego, że ogólnie rezultat jest wówczas większy, lecz dlatego, ze lepszy jest wtedy wpływ na udzielającego, ponieważ on zachowuje w swym umyśle cel – służbę świadczoną tak, jak dla PANA. Dla wielu osób udzielanie wsparcia pieniężnego jest niemalże jedyną sposobnością służenia sprawie PAŃSKIEJ. Oczywiście, tam gdzie poświęcone dziecko Boże może tak czynić, jest dużo lepiej, by ono udzielało ludowi PAŃSKIEMU w taki sposób jak czynił Apostoł Paweł i jego towarzysze podróży – dając im duchowe dary i błogosławieństwa czy to przez