Sztandar Biblijny nr 267 – 2015 – str. 72

wykazu ją, że nie jest to doktryna walki, lecz pokoju i dobrej woli wobec ludzi, nie jest to jedynie doktryna osobistych praw i samolubnej walki o ich osiągnięcie, lecz doktryna miłości, radości i pokoju w Duchu świętym.

     Doktryna o miłości kieruje naszą uwagę jako prawdziwych sług Boga na wielką miłość Boga do nas i na naszą właściwą, sprawiedliwą reakcję w formie miłości do Niego. O tak, „My go miłujemy, iż on nas pierwej umiłował” (1Jana 4:19). Jednym z najbardziej powszechnych i haniebnych ze wszystkich grzechów jest grzech niewdzięczności. Nawet pycha jest poprzedzona przez niewdzięczność. Gdyby Lucyfer miał właściwe uczucie wdzięczności lub dziękczynienia wobec jego wielkiego Dobroczyńcy za wszystkie udzielone mu obfite łaski, włączając w to samo życie, to ono powstrzymałoby go przed rozwinięciem pychy w jego sercu oraz przed próżnym spiskowaniem o wywyższeniu jego tronu ponad gwiazdy Boże, by być podobnym Najwyższemu (Izaj. 14:13,14).

      Niewdzięczność jest pogwałceniem sprawiedliwości, będącą jako przymiot charakteru obowiązkową miłością, dobrą wolą, jaką według prawa jesteśmy winni drugim. Nasz werset pokazuje, że mamy w naszej miłości do Boga wdzięczność wobec Niego, pobudzaną przez świadomość Jego wcześniejszej miłości do nas. A jak On „pierwej nas umiłował”? Apostoł Paweł wyjaśnia to w 1Jana 4:9, 10: „Przez to objawiona jest miłość Boża ku nam, iż Syna Swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy żyli przezeń. W tym jest miłość, nie iżbyśmy my umiłowali Boga, ale iż On umiłował nas, i posłał Syna Swego, aby był ubłaganiem za grzechy nasze”.

————-
w ramce

BÓG MA DOSKONAŁE wyczucie czasu; nigdy za wcześnie. NIGDY ZA PÓŹNO. To wymaga trochę cierpliwości i dużo WIARY … lecz opłaca się czekać
————–

      W 1Jana 4:19 Apostoł Jan mówi o początku naszego doświadczenia jako chrześcijan i że poczucie sprawiedliwości mówi nam, że ponieważ Bóg tak nas umiłował, że odkupił nas za tak wielką cenę i dostarczył nam tak wielkiego zbawienia (Żyd. 2:3), to co przynajmniej możemy zrobić, to okazać wdzięczność. Naszym obowiązkiem jest miłować i służyć Jemu w zamian za to. Ten początek miłości nazywamy miłością obowiązkową. Ona jest podstawą całego dalszego rozwoju miłości. Jeśli wzrastamy w wiedzy i łasce, osiągamy wyższe stopnie miłości, lecz każda miłość, która jest pogwałceniem sprawiedliwości wobec Boga lub współbliźnich, jest na próżno, ponieważ taka miłość nie może być przyjęta i zostaje odrzucona przez Boga.

OBOWIĄZKOWA MIŁOŚĆ WOBEC BOGA I CHRYSTUSA

————-
w ramce

Miłość jest wyborem
————–

      To wobec Boga i Chrystusa sprawiedliwie powinniśmy okazywać obowiązkową miłość z całego naszego serca, umysłu, duszy i siły. My miłujemy Ich całymi naszymi umysłami, kiedy każdy przejaw naszych zdolności percepcyjnych, zapamiętywania, wyobraźni i rozumowania wypływa z naszej miłości do Nich. Dopełniamy tę część naszej obowiązkowej miłości do Nich, kiedy sprawiamy, że nasza wola, myśli, słowa i czyny wypływają z takiej miłości i ją podtrzymują.

      Miłujemy Ich z całej naszej duszy, kiedy sprawiamy, że wszystkie zdolności naszej istoty wypływają z obowiązkowej miłości do Nich i udoskonalamy ją, gdy każdy stosowny akt woli, każda myśl, słowo i czyn wypływa z takiej obowiązkowej miłości.

      Jako wymóg sprawiedliwości miłujemy Boga i Chrystusa z całej naszej siły, kiedy sprawiamy, że każdy przejaw naszej siły woli, samokontroli i cierpliwości, pogodnej wytrwałości wypływa z takiej obowiązkowej miłości, która dopełnia się, kiedy każdy akt naszej woli, nasze myśli, słowa i czyny wypływają z miłości obowiązkowej. To wszystko jest częścią właściwego codziennego chrześcijańskiego życia!

————-
w ramce

Módl się o to … Wierz … i otrzymuj to!
————–

      Sprawiedliwe wymaganie takiej obowiązkowej miłości przez Boga dla Siebie i dla Jezusa ma solidną podstawę i jest w pełni uzasadnione. Jest także słuszne, że On ma takie wymaganie w stosunku do naszej miłości z powodu dobra, jakie On czynił i czyni dla całej ludzkości w dziele stworzenia i przez opatrzność. Samo pozwolenie na powołanie nas do istnienia było aktem dobroci z Jego strony, a On powiększył tę dobroć, gdy pozwolił, byśmy zaistnieli na najwyższym ziemskim poziomie egzystencji, jako ludzie obdarzeni ciałami ze wspaniałymi organami i zdolnościami, z umysłami zdolnymi do postrzegania, zapamiętywania, wyobrażania sobie i rozumowania, z sercami zaopatrzonymi we wspaniałe zdolności moralne, zarówno pod względem samolubnym, jak i społecznym, z niezwykłymi