Sztandar Biblijny nr 264 – 2015 – str. 28

pod wpływem tych cech będzie wyciągać niegod­ne zaufania wnioski, lub osądy. Umysł jest zdrowy tylko wtedy, kiedy w pełni posiada wszystkie swe zdolności i kiedy jest zupełnie wolny w używaniu tych zdolności – wolny od uprzedzenia, które mo­głoby skierować go w jakimś kierunku. O tych lu­dziach, którzy są najbardziej wolni od uprzedzenia w używaniu rozsądku, czasami zupełnie właściwie mówimy jako działających z zimną krwią, natomiast o tych, którzy mają przeciwne usposo­bienie, mówi się, że są kąpani w gorącej wodzie. Mówiąc ści­śle, nie ma w świecie doskonale zdrowe­go rozsądku. Umysł nie będzie zupełnie zdrowy, jeśli ciało nie będzie zdrowe. Zarówno umysł jak ciało są poważnie zranione przez upadek. W upadłej ludzkości do­strzegamy wszystkie odmiany oraz stopnie umysło­wego jak również fizycznego rozstroju.

————-
w ramce
2 Tym. 1:7
————–

      Zwróćmy uwagę na różnorodne fizyczne dole­gliwości. Ktoś, kto ma rozstrojony żołądek – cierpi na niestrawność. Ta dolegliwość w mniejszym lub większym stopniu wpływa na całe ciało. Inna oso­ba ma zaburzenia pracy serca i jest to odczuwane w całym ciele. To samo jest prawdą, jeśli płuca nie napełniają się do określonej pojemności lub wątroba nie spełnia swej funkcji czy też jeśli system nerwo­wy jest upośledzony. W takich przypadkach zawsze ma to mniej lub bardziej niekorzystny wpływ na umysł. Jeśli ciało jest rozpalone gorączką lub do­tknięte bólem czy też pobudzone przez wzburzony system nerwowy lub opanowane przez ból z powo­du niestrawności, pobudzone przez palpitacje serca czy wycieńczone przez nieczynne lub chore płuca, to odpowiednio do tego umysł także jest osłabiony, chory ograniczony w wykorzystywaniu swych władz i niezdolny do pełnego zarządzania i właściwego ich używania. Przekleństwo grzechu i jego kara poło­żyły swą ciężką dłoń na całej ludzkiej istocie – na umyśle i ciele. Jeśli cierpi jeden organ ciała, całe cia­ło nie mniej niż umysł cierpi razem z nim. Oprócz tych cierpień umysłu, które pochodzą bezpośrednio z dolegliwości fizycznych, jest wiele innych pocho­dzących z jego własnych upośledzeń, z nadmierne­go rozwijania niższych instynktów i konieczności znoszenia bolesnego trudu – pracy w pocie czoła, która jest częścią kary dla człowieka. Naprawdę, jak wyraża to Prorok, nie ma nikogo doskonałego (zu­pełnie zdrowego czy to na umyśle, czy na ciele), nie ma ani jednego (Ps. 14:4; 53:2; porównaj z Rzym. 3:10). Wszyscy są obrazowo pokryci ranami, siniakami i ropiejącymi wrzodami (Izaj. 1:5, 6) – umy­słowo, moralnie, fizycznie i religijnie, choć różne są stopnie tych upośledzeń.

BRAK ZDROWIA UMYSŁOWEGO

      O, ktoś powie: „nie uważam, że świat ogólnie ma zaburzenia pod względem umysłowym”. Dostrzega­my, że ludzie mają poważne dolegliwości fizyczne, w dużym stopniu mają problemy moralne, lecz wy­daje mi się, że umysłowo oni są całkiem w porząd­ku. Jakie są dowody takich powszechnych zaburzeń umysłowych? Dobrze, zastanówmy się nad tym. Gdy udamy się do zakładów opieki psychiatrycznej, znaj­dziemy tam ludzi, którzy są tak bardzo niezrównoważeni umysłowo, że nie są zdolni kierować swy­mi własnymi sprawami, a często zagrażają również interesom innych osób, ponieważ są niezdolni do przejawiania nawet przeciętnego rozsądku. Wszy­scy wiemy, że wokół nas są bliźni, których osąd, tak jak i nasz własny, jest bardzo niedoskonały. I bardzo często dostrzegamy osoby dające dowody niezdolności do należytego kierowania swymi własnymi sprawami. Z powodu próżności zajmują się plotkami i wtrącają się w sprawy innych, choć nie są w stanie zarządzać swymi własnymi sprawami. Jest to jeden z dowodów niezdrowego rozsądku – pewna miara niepoczytalności.

      Który człowiek biznesu nie przyzna, że wykorzy­stując swój najlepszy osąd, tak naprawdę wielokrot­nie robi jakąś rzecz źle, podczas gdy powinien to już wiedzieć lepiej? Duża liczba niepowodzeń w bizne­sie i w innych sferach potwierdza, że większość ludzi ma bardzo niewłaściwą ocenę sytuacji. Podobnie, duża liczba patologicznych rodzin, nieopanowanych usposobień, nieszczęśliwych, ekstrawaganckich czy nierozsądnych przyzwyczajeń oraz brak harmonii w małżeństwie itp., świadczą o tym samym fakcie. Wielkim problemem w każdym przypadku jest nie­zdrowy osąd.

      Nikt nie wie lepiej niż człowiek, który doprowa­dził się do finansowego nieszczęścia lub ktoś, kto po­pełnił wielki błąd w wyborze żony czy też kobieta, która zaakceptowała bezwartościowego człowieka na męża, że zła ocena sytuacji, niezdrowy umysł, był przyczyną tego problemu. I tak chciwość, samolubstwo i inne złe cechy, są dowodami umysłowego, jak również moralnego i fizycznego niezrównoważenia. Czasami człowiek przejawia zdrowy zmysł w więk­szości dziedzin, lecz poważnie błądzi w innych ob­szarach, a w jednej kwestii rozumuje absurdalnie i wyciąga fałszywe wnioski. Jest tak wiele dziedzin, w których bardzo wielu błądzi, że ogólnie ludzie nie uważają błędnego postępowania za coś niewła­ściwego i są gotowi uznać za niezrównoważonych tych, którzy nie uczestniczą z nimi w tych samych wybrykach.