Sztandar Biblijny nr 264 – 2015 – str. 26

      Pan Jezus mówi nam, że podejmując krzyż, mu­simy go nieść i podążać za Nim – musimy wiernie Go naśladować aż do końca. Niesienie krzyża nie oznacza uciekania od naszych prób lub trwożenia się z ich powodu. Powinniśmy pogodnie je znosić. Niesienie krzyża jest sprawą codziennego życia oraz sposobem wzrostu cha­rakteru dla poświęconego dziecka Bożego. Podczas naszego niesienia krzyża, jedynym właściwym od­czuciem jest to, co zostało wyrażone przez Mistrza: „Nie moja wola, lecz two­ja niech się stanie”. Kiedy Jezus mówi: przyjdźcie, pójdźcie za mną, to w jaki sposób możemy podążać za Jezusem? Jak może­my Go naśladować? „Rozważ ścieżkę twoich nóg, a niech wszystkie twoje drogi będą ugruntowane” (Przyp. 4:26, KJV). My naśladujemy Jezusa! Następ­nie, w dodatku do trwania w zapieraniu się siebie i świata, czynimy to przez kontynuowanie rozwa­żania Słowa Bożego, serdeczne posłuszeństwo oraz świadczenie o tym dobrym Słowie Bożym, przez badanie samego siebie, czuwanie oraz modlitwę – „Błogosławiony człowiek, który nie chodzi w radzie niepobożnych, a na drodze grzesznych nie stoi i na miejscu naśmiewców nie siedzi. Lecz rozkoszuje się w prawie PAŃSKIM, i o prawie jego rozmyśla we dnie i w nocy” (Ps. 1:1, 2, KJV). Łukasz, który był le­karzem, prowadzony przez Ducha świętego, napisał te słowa dla naszego napomnienia: „Ale które padło na ziemię dobrą, ci są, którzy w sercu uprzejmym i dobrym, słyszane słowo zachowują i owoc przyno­szą w cierpliwości” (Łuk. 8:15). Naśladujmy naszego Pana w naszych modlitwach, do czego zachęca nas List do Kolosan 4:2: „W modlitwach trwajcie, czując w nich z dziękczynieniem”.

—————
w ramce
WIARA NIE JEST WIERZENIEM, ŻE BÓG MOŻE; ONA JEST ŚWIADOMOŚCIĄ, ŻE BÓG WYKONA.
———–

      Zastanówmy się nad tymi rozważaniami. Czy wystarczy, że rozpoczniemy od zdecydowanego uznania Jezusa jako naszego Zbawiciela, od od­ważnego wyznania naszego uczniostwa i dzielnego zamiaru naśladowania Go? Po tym, gdy zajmiemy stanowisko po stronie PANA i staniemy się Jego uczniami, musimy być doświadczeni. Przywileje za­pewnione przez Boga Jehowę nie są dla tych, któ­rzy mają entuzjazm jedynie na początku, którzy być może skaczą z radości i wołają: „Alleluja, jestem zba­wiony!” – lecz dla tych, którzy codziennie okazują swoją uczciwość przez wierność i cierpliwe trwanie w podążaniu śladami Mistrza. Oni będą uznawani za godnych i ostatecznie zostaną przyjęci przez PANA – „Ponieważ cierpliwości wam potrzeba, abyście po wykonaniu woli Bożej, mogli otrzymać obietnicę” (Żyd. 10:36, KJV) oraz usłyszą Jego „Dobrze, sługo dobry i wierny”.

      Wiara musi działać; ona musi być aktywna, musi być widoczna, musi pobudzać do działania! Wiara znosi próby, które przychodzą i mijają, lecz silna wiara musi stawiać im czoła i rozwijać wytrwałość. Wiara rozumie pokusy! Jest posłuszna Słowu Boże­mu i nie żywi żadnego uprzedzenia. Ona okazuje się w uczynkach, kontroluje język. Wiara działa mądrze i uzdalnia nas do wybierania niebiańskiej mądrości oraz odrzucania tej ziemskiej. Ona powoduje odłą­czenie od świata oraz poddanie się Bogu. Daje nam zdolność opierania się diabłu oraz pokornego przy­bliżania się do Boga. Ostatecznie wiara cierpliwie czeka na PAŃSKIE kierownictwo i powstrzymuje się od narzekania. „Lecz cierpliwość niech ma doskona­łe dzieło, abyście mogli być doskonali i zupełni, nie odczuwający żadnego braku” (Jak. 1:4, KJV).

      Jako prawdziwi chrześcijanie, powinniśmy za­wsze pamiętać, że „Chrystus cierpiał za was, zo­stawiwszy wam przykład, abyście naśladowali stóp jego” (1Piotra 2:21). Jeśli uważnie postępujemy tak, jak On nas prowadzi, to jak wielkim pocieszeniem jest dla nas rozpoznanie Jego ciągłej opieki jako na­szego Pasterza! Chrześcijanin nigdy nie powinien patrzeć na swe doświadczenia jako szczęśliwe lub nieszczęśliwe, lecz powinien pamiętać, że jeśli żyje blisko PANA, wszystkie sprawy dotyczące go, są za­rządzane i kierowane przez Niego. „Od Pana bywają sprawowane drogi człowieka dobrego, a droga jego podoba mu się” (Ps. 37:23). Nawet jeśli droga okaże się ciernista, wąska i skalista, on wie, że Boska droga jest najlepsza.

—————–
w ramce
„Gdy się modlimy, Bóg słyszy więcej niż mówimy: ON odpowiada częściej niż prosimy; ON daje więcej niż sobie wyobrażamy…, lecz w Swym własnym czasie, na Swój własny sposób! Zatem zachowaj wiarę!”
——————

      Niektórzy mogą jednak zapytać: czy nasz Nie­biański Ojciec planuje i zarządza każdym pojedyn­czym krokiem, każdym małym incydentem w na­szych doświadczeniach? Nie, być może byłoby to przesadą. Jednak jesteśmy zapewnieni, że „zatacza obóz anioł pański wokół tych, którzy się go boją (czczą) i wyrywa ich” (Ps. 34:8). Zatem coraz bar­dziej starajmy się dostrzegać PAŃSKĄ opatrzność we wszystkich naszych sprawach. Podążajmy pokornie i z miłością razem z Panem, wie­dząc, że nasze kroki są zarządzane przez Niego – to nie znaczy, że wszystko, co czyni­my, każdy krok, któ­ry podejmujemy, jest koniecznie kierowany przez Niego, nawet gdy okaże się błędnym krokiem, lecz, że ogólna droga sprawiedliwego człowieka jest pod Boskim nadzo­rem. Bóg daje Swych aniołów, Swych posłanników, by sprawowali opiekę nad Jego ludem – „Albowiem aniołom swoim przykazał o tobie, aby cię strze­gli na wszystkich drogach twoich. Na rękach nosić