Sztandar Biblijny nr 264 – 2015 – str. 23

na kawałki żelazo, miedź, glinę, srebro i złoto; Bóg wielki objawił królowi, co się stanie potem; ten sen jest pewny, a jego interpretacja prawdziwa” (Dan. 2:44, 45, KJV). W tym dniu PAŃSKIM Jego gniew sprowadza utrapienie na ludzi i oni postępują jak niewidomi (poruszając się niepewnie, nie wiedząc jaką drogą podążać), a ich krew rozlewa się niczym pył, ponieważ zgrzeszyli przeciwko PANU; ponie­waż cała ziemia zostanie strawiona ogniem Boskiej gorliwości podczas przygotowania do przywrócenia ludziom czystego języka (czystego posłannictwa, po­słannictwa Prawdy), aby oni wszyscy mogli wzywać imienia Pana, by służyć Mu jednomyślnie (Sof. 3:8, 9, KJV). Oni uświadomią sobie, że kiedy będą wołać do PANA w swym ucisku, On wyprowadzi ich z tego niebezpieczeństwa. Uspokoi sztorm (czas ucisku) tak, że fale uciszą się. Wówczas ludzie będą zadowo­leni, ponieważ będą spokojni, a Pan doprowadzi ich do upragnionego portu (Agg. 2:7, RV, „pożądanie wszystkich narodów przyjdzie”).

 —————
w ramce
Ps. 22:28, 29
—————

      Wielka obietnica z Dziejów Apostolskich 3:19-21 (KJV): „Zatem pokutujcie i nawróćcie się, aby były skreślone grzechy wasze, kiedy przyjdą cza­sy odświeżenia od obecności Pana; i pośle Jezusa Chrystusa, o którym wcześniej wam głoszono: Któ­rego niebiosa muszą przyjąć aż do czasu restytucji wszystkich rzeczy, które Bóg przepowiedział przez usta wszystkich świętych Swoich proroków od po­czątku świata”. Wtedy (to jeszcze należy do przyszłoś­ci) Chrystus i Jego Kościół ustanowi Swe Królestwo na ziemi, wśród ludzi i będzie ono przeciwieństwem ograniczonych rezultatów jakie przynoszą obecne wysiłki nawracania świata. Wówczas „Wspomną i nawrócą się do Pana wszystkie granice ziemi i kła­niać się będą przed obliczem twojem wszystkie po­kolenia narodów. Albowiem Pańskie jest Królestwo, a on panuje nad narodami” (Ps. 22:28, 29), ponieważ wtedy nadejdzie Boski właściwy czas na nawrócenie świata

      My, świadczący o wypełnianiu się tak wielu bi­blijnych proroctw za naszych dni, jako lud Boży możemy rzeczywiście z radością podnosić nasze głowy, ponieważ „przybliża się odkupienie (wyzwo­lenie) nasze”, gdyż „blisko jest królestwo Boże” (Łuk. 21:28,31). Gdy ponownie myślimy o milionach uwa­żanych za chrześcijan w USA (a także w innych kra­jach), to może pojawić się pytanie: czy mamy my­śleć o nich wszystkich lub przynajmniej o wszyst­kich, którzy czynią „postanowienie dla Chrystusa” jako o prawdziwych chrześcijanach? Z pewnością nie! Tak, jak Pan wskazał przez Apostoła Pawła, że nie wszyscy, którzy zewnętrznie są Żydami, są nimi naprawdę: „Albowiem nie ten jest Żydem, kto jest nim zewnętrznie ani to jest obrzezanie, które jest ze­wnętrznie na ciele; Lecz ten jest Żydem, kto jest nim wewnętrznie i to jest obrzezanie, które jest z serca, w duchu a nie w literze; tacy mają chwałę nie u ludzi, lecz u Boga” (Rzym. 2:28, 29, KJV). Zatem nie wszy­scy, którzy zewnętrznie  są uznawani za chrześcijan, są prawdziwymi chrześcijanami

      W Ew. Mateusza 13:24-30, 36-43 Pan Jezus po­wiedział nam, abyśmy się spodziewali, że wśród „pszenicy” (prawdziwych chrześcijan) będzie wiele „kąkolu” (imitacji chrześcijan) i że będą rosły razem aż do Żniwa, do końca Wieku. „Dlatego z owoców ich poznacie ich” (Mat. 7:20, KJV) i obserwując owoce wyznaniowych wierzących możemy bez­piecznie powiedzieć, że nominalny kościół chrze­ścijański składa się w większości z „kąkolu”.

      Wielu ludzi chodzi do kościoła z różnych samo­lubnych powodów, takich jak: pozycja społeczna, in­teresy i wyznaniowe korzyści, możliwość wyrażenia uznania dla innych, atrakcje, moda, plotki itp., a nie z powodu miłości do Boga i Chrystusa skłaniającej ich do tego. Chrześcijaństwo nie wywiera prawdzi­wego wpływu na ich życie. O takich osobach Pan mówi: „Lud ten przybliża się do mnie usty swemi i wargami czci mnie; ale serce ich daleko jest ode mnie. Lecz na próżno mię czczą, nauczając nauk, które są przykazania ludzkie” (Mat. 15:8,9). Oni w niewielkim stopniu starają się o ducha zrozumie­nia, a w jeszcze mniejszym o prawdę. Oni nie mogą czcić Boga w duchu i w prawdzie, a jest to jedyny sposób akceptowany przez Boga. „Bóg jest duch (istota duchowa): a ci, którzy go chwalą, powinni go chwalić w duchu i w prawdzie” (Jana 4:24).

      Kiedy zastanawiamy się nad wzrostem liczeb­ności dominujących religii, to musimy powiedzieć, że pomimo wzrostu religijnego, nie ma związanego z tym wzrostu moralności. Niektórzy dostrzegają religię jako coś modnego i wykorzystują ją do ta­kich osobistych celów, jak bezpieczeństwo zatrud­nienia, dobre zdrowie oraz ucieczka od codziennych zmar­twień. Inni, nie rozu­miejąc nauki Pisma Świętego związanej ze stanem śmier­ci, duszą, piekłem itp., lecz zachowując w umysłach koncep­cje ciemnych wieków

————–
w ramce
Ps. 25:9
————–