Sztandar Biblijny nr 264 – 2015 – str. 18

ZRANIONY PRZEZ BOGA I UTRAPIONY

Mar. 15:22-37

„Zaiste On wziął nasze żale i smutki nasze nosił, a my mniemaliśmy, że jest udręczony, ukarany przez Boga i utrapiony” (Izaj 53:4, KJV).

      Jezus przepowiedział Swoje ukrzyżowanie, mó­wiąc, że „tak jak Mojżesz wywyższył miedziane­go węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy” – musi być ukrzyżowany. Miedzia­ny wąż był użyty jako typ Jezusa. On naprawdę był święty, niewinny, nieskalany, lecz zajął miejsce grzesznika i był traktowany jak grzesznik. Najsroższą karą w prawie Zakonu było ukrzyżowanie – „Przeklęty każdy, który wisi na drzewie”. Zatem, mówi Apostoł, Jezus stał się przekleństwem za nas (Gal. 3:13). Choć w ogóle nie znał grzechu, On zajął miejsce grzesznika. „Chrystus umarł za grzechy na­sze według Pism” (1Kor. 15:3).

      Z pewnością nie ma żadnych powodów, by kwes­tionować fakty związane z ukrzyżowaniem Jezusa zapisane w Nowym Testamencie. Istnieje jednak powszechna konsternacja dotycząca Boskiego punk­tu widzenia na cel i korzyści tego ukrzyżowania. Chrześcijanie uświadamiają sobie, że śmierć Jezusa jest ich zbawieniem, lecz bardzo wielu zupełnie nie rozumie w jaki sposób. Prorok Izajasz podaje nam Boskie wyjaśnienie.

————-
W RAMCE
1 kor. 15:3, 4
———–

      Zbawiciel był bardzo osłabiony trzema latami służby, podczas której chętnie oddawał Swą żywot­ność ludziom, by leczyć ich choroby. Oprócz tego był w ciągłym stresie, bez snu, od czasu gdy posłał uczniów, by przygotowali Paschę. Ten okres obejmo­wał trudne doświadczenia związane z Paschą oraz z ustanowieniem Pamiątkowej Wieczerzy, podró­żą do Getsemane, godzinami smutku i osłabienia w Getsemane, procesem przed Sanhedrynem prowa­dzonym przez najwyższych kapłanów, sądem przed Herodem i Piłatem, biczowaniem itp. – wszystko to było przyczyną ciągłego stresu dla Niego.

      Teraz, skazany na ukrzyżowanie przez tych, dla których poświęcił Swój niebiański dom i chwałę, zos­tał jeszcze zmuszony, by nieść Swój własny krzyż: „A On niosąc krzyż Swój, szedł na miejsce, które zwano miejscem czaszek, a po hebrajsku Golgotą” (Jana 19:17, KJV). Prawdopodobnie szedł tak, aż Jego osłabienie pod ciężarem krzyża spowodowało, że się zatrzymał – opisy trzech Ewangelii mówią, że bierny obserwator został zmuszony, by pomóc Jezu­sowi (oryginalny tekst nie mówi dokładnie czy przez niesienie całego krzyża, czy też przez podążanie za Jezusem i niesienie części krzyża).

      Gdzie byli Piotr, Jan, Jakub, Tomasz i inni Apo­stołowie, że nie zgłosili się do pomocy? Prawdopo­dobnie powstrzymał ich strach. Lecz jakie błogosła­wieństwo stracili! Tradycja podaje, że Cyrenejczyk, który niósł krzyż z przymusu, stał się potem jednym z naśladowców Nazarejczyka, dzięki prawdzie o po­słannictwie Zbawiciela, jaka zrodziła się w jego ser­cu podczas doświadczeń tej godziny.

      Wokół gromadziły się płaczące kobiety i dziwi­my się, że żadna z nich nie wyciągnęła pomocnej dłoni. Zwracając się do nich, Jezus powiedział: „nie płaczcie nade mną, ale raczej same nad sobą i nad dziatkami waszymi” (Łuk. 23:28). Niektórzy badacze Biblii przypuszczają, że słowa Mistrza wypowiedzia­ne w tej sytuacji odnoszą się po części do wielkiego utrapienia, które przyszło na naród żydowski 37 lat później przez zniszczenie Jerozolimy. Uważa się, że zniszczenie Jerozolimy było typem zwiastującym większe nieszczęście, które nastąpi przy końcu tego wieku.

      Jezus dalej mówił o nich, że będą życzyć sobie by góry i pagórki przykryły ich i ochroniły – „Wtedy zaczną wołać do gór, Upadnijcie na nas; a do pagór­ków, Przykryjcie nas” (Łuk. 23:30). Nie powinniśmy przypuszczać, że ktokolwiek będzie się modlił do gór, by na niego upadły. Myślą tego wersetu wydaje się raczej być, że wielu będzie szukać, pragnąć i mod­lić się o ukrycie, o ochronę przed ogromnymi prob­lemami. Góry przedstawiają ziemskie rządy, a skały