Sztandar Biblijny nr 262 – 2014 – str. 89
rozwiniętej cechy czci [zdolności do zwracania się z pełnym oddania szacunkiem], nie jest w stanie wyrażać wdzięczności i oceny dla swego Stwórcy i dlatego w pełni nie doceni Dnia Dziękczynienia.
Duch obecnych czasów wydaje się powszechnie ignorować Boga i nie oddawać chwały, która właściwie się Jemu należy. Ludzkość jest tak bardzo zajęta życiowymi sprawami, że Bóg nie jest często wspominany i stosunkowo niewiele dziękczynienia i chwały oddaje się Temu, którego opatrzność i zarządzająca moc, doprowadziła do powstania tego narodu (narodu amerykańskiego) i dała mu taką wolność i błogosławieństwa. Nasz Pastor zwrócił naszą uwagę na fakt, że Konstytucja Stanów Zjednoczonych jest bardzo zbliżona do Boskiego prawa i w harmonii z tym prawem. Zauważmy pełne czci słowa Benjamina Franklina, wypowiedziane podczas pracy nad projektem Konstytucji USA: „Panowie, przeżyłem już wiele lat i im dłużej żyję, tym więcej dostrzegam przekonywujących dowodów prawdy, że Bóg zarządza sprawami ludzi. Skoro wróbel nie spadnie na ziemię bez Jego wiedzy, to czy jest możliwe, że naród mógłby powstać bez Jego pomocy? Panowie, w świętych pismach zostaliśmy zapewnieni, że jeśli Pan domu nie zbuduje, to ludzie będą się trudzić na próżno. Ja głęboko w to wierzę. Wierzę również, że bez Jego współdziałającej pomocy, nie odnieślibyśmy większego powodzenia niż budowniczowie wieży Babel”. Pan Franklin zakończył słowami: „jeśli rządzący nie będą rządzić zgodnie ze wskazówkami Boga, nie będąc posłuszni Jego wytycznym, ludzie będą w rozpaczy ustanawiać rządy według ludzkiej mądrości, pozostawiając ustanawianie rządów przypadkowi, wojnom i podbojom”. Żyjemy w czasie wielkiego ucisku, w którym słyszymy chełpliwe hasła polityków.
To chełpienie się i samochwalstwo przywołuje na umysł badaczy Biblii podobne, pyszne słowa wypowiedziane przez wielkiego pogańskiego króla, gdy patrzył na budowę wielkiego imperium i miasta Babilon. Nabuchodonozor przechwalał się: „Czyż to nie jest wielki Babilon, który zbudowałem jako królewską stolicę, potęgą swej mocy i na chwałę mojego majestatu?” (Dan. 4:30, ASV). Zwróćmy uwagę, jak Bóg ukarał Nabuchodonozora obłędem na pewien czas, ponieważ on zgrzeszył nie oddając Bogu chwały za udzielony mu dobrobyt, lecz wyniośle przypisał cały sukces swoim własnym czynom. Naprawdę: „Bóg się pysznym sprzeciwia, a pokornym łaskę daje” (1Piotra 5:5). Ameryka, jak również inne kraje świata, dobrze uczynią, gdy skorzystają z doświadczenia Nabuchodonozora i tak jak on, gdy zostało mu przywrócone zdrowie psychiczne, uznają, „że Najwyższy panuje nad królestwem ludzkim i że je daje komu chce”, a także będą wywyższać i wysławiać „Króla niebieskiego, którego wszystkie sprawy są prawdą, a ścieżki jego sądem, i który chodzących w hardości poniżyć może” (Dan. 4:32, 37). Po wyjaśnienie zastosowania tego w stosunku do ludzkości odsyłamy do Wykładów Pisma Świętego, Tom 2, s. 95–98.
Wśród tych, którzy żyli i nadal żyją w kraju założonym na chrześcijańskich zasadach, wielu uznaje wartość osobistego związku z Jehową i chociaż kilkakrotnie stawaliśmy w obliczu kataklizmów, jednak możemy dziękować Bogu za pokój i obfitość, za urodzajne żniwa, za obfite deszcze i uśmiechy niebios oraz za ogólne narodowe zdrowie i bezpieczeństwo. Jeśli jednak dostrzegamy, że jesteśmy ubożsi od innych, bez żadnej winy z naszej strony, to może nas to skłaniać do pytania, za co mamy być wdzięczni? I jak głęboko duch wdzięczności powinien przenikać nasze serca? Skorzystajmy ze słów Daniela: „A przy końcu tych dni, ja, Nabuchodonozor, podniosłem swe oczy do nieba i mój rozum powrócił do mnie, i błogosławiłem Najwyższego, wychwalałem i czciłem Tego, który żyje wiecznie, którego władza jest wieczna, a królestwo Jego od pokolenia do pokolenia” (Dan. 4:34, KJV).
Jako w pełni poświęceni chrześcijanie, zapoznani z Prawdą i rozumiejący ją, jesteśmy szczególnie uprzywilejowani; po pierwsze dlatego, że zostaliśmy wyzwoleni z mocy ciemności; po drugie dlatego, że zostaliśmy przeniesieni do Królestwa drogiego Syna Bożego; a po trzecie, że jesteśmy dopasowywani, by być uczestnikami w radościach Królestwa Chrystusowego. Chociaż jesteśmy jako obcy i cudzoziemcy, jako pielgrzymi i nieznajomi przebywający w najbardziej oświeconych i cywilizowanych krajach świata, jesteśmy błogosławieni wielką miarą doczesnego powodzenia.