Sztandar Biblijny nr 262 – 2014 – str. 87
DRUGA SZANSA
W pewnym znaczeniu tego słowa naprawdę można powiedzieć, że ponieważ ojciec Adam został postawiony na próbie w Edenie z nagrodą wiecznego życia lub kary śmierci przed sobą i ponieważ przez nieposłuszeństwo stracił szansę wiecznego życia, dlatego jakakolwiek szansa wiecznego życia pojawiająca się dla niego lub członków jego rodu, z konieczności będzie drugą szansą. Niewątpliwie jest to prawda. Z tego punktu widzenia, każdy członek ludzkiej rodziny ostatecznie otrzyma drugą szansę na wieczne życie, ponieważ w tym właśnie celu nasz drogi Odkupiciel opuścił niebiańską chwałę, stał się ciałem, zamieszkał między nami i „umarł sprawiedliwy za niesprawiedliwych”. Każdy, kto cieszy się tą drugą szansą, nie może spodziewać się niczego więcej, ponieważ „Chrystus więcej nie umiera”. Lecz, jak już zauważyliśmy, nikt nie miał tej drugiej szansy na wieczne życie przed przyjściem na świat naszego Odkupiciela. „On wyprowadził na światło życie i nieśmiertelność”. On umarł, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby dokonać pojednania za nieprawość, a posłannictwo o tym wielkim zbawieniu zaczęło być opowiadane przez naszego Pana. Od czasów Jezusa stosunkowo niewielu usłyszało Ewangelię – „Dobre wieści o wielkiej radości, która nadejdzie dla wszystkich ludzi” – ci stosunkowo nieliczni, którzy usłyszeli o „jedynym imieniu danym pod niebem lub wśród ludzi, przez które możemy być zbawieni”, są jedynymi, którzy w pewnym znaczeniu tego słowa, mieli drugą szansę. Z punktu widzenia Biblii moglibyśmy ograniczyć tę kwestię jeszcze bardziej i powiedzieć, że Ewangelia została ukryta przed większością tych, którzy ją słyszeli. Ich umysłowe oczy i uszy były głuche i ślepe i oni nie mogli jej zrozumieć, a zatem nie mogli jej odrzucić. O tym „Wysokim powołaniu” i „tak wielkim zbawieniu”, które w rzeczywistości zostało usłyszane i zrozumiane przez bardzo niewielu, mówi nasz wielki Odkupiciel w słowach: „Błogosławione wasze oczy, że widzą i uszy wasze, że słyszą”. „Cielesny człowiek nie pojmuje tych rzeczy, które są Ducha Bożego ani nie może ich zrozumieć, ponieważ są duchowo rozsądzane … lecz nam objawił je Bóg przez Ducha Swego” (1Kor. 2:14, KJV). Innymi słowy, tylko spłodzeni z ducha byli na próbie do wiecznego życia lub wiecznej śmierci. I jedynie wierni naśladowcy Jezusa otrzymali chwałę, cześć, nieśmiertelność i współdziedzictwo z Nim w Jego Królestwie. Oni są tymi „prawdziwie wybranymi”. Ci wybrani doświadczyli przemiany natury i nie są istotami ludzkimi, lecz uczestnikami Boskiej natury (2Piotra 1:4). Oni zostali wprowadzeni do doskonałości Boskiej natury w Pierwszym Zmartwychwstaniu, głównym zmartwychwstaniu, w którym zostali momentalnie przemienieni, w mgnieniu oka, ponieważ ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego (1Kor. 15:50–52). Myśl, że poganie i wszyscy prócz świętych, są przeznaczeni na męki, jest nierozsądna.
ZIEMSKIM ZBAWIENIEM JEST RESTYTUCJA
Trapiliśmy się myślą, że wszyscy ludzie z wyjątkiem świętych, będą poddani wiecznym mękom, jednak uznawaliśmy, że niebo nie jest miejscem rozwoju, lecz stanem doskonałości. Byliśmy zakłopotani, zdumieni. Nie studiowaliśmy naszych Biblii wystarczająco uważnie. Wielu z nas przekręcało Pismo Święte, pozbawiało wersety ich wyraźnego, oczywistego znaczenia i to zawsze z naszą własną szkodą. Niektórzy udali się w kierunku uniwersalizmu; niektórzy zatrzymali się w połowie drogi, a jeszcze inni zupełnie porzucili Świętą Księgę. Obecnie dostrzegamy, gdzie popełniliśmy błąd. Bóg ma dwa zbawienia: jedno dla Kościoła i drugie, zupełnie odmienne dla świata. Zbawienie dla Kościoła ma niebiański charakter, duchowe ciała oraz współdziedzictwo z Mistrzem w Jego Królestwie, którego nie mogą odziedziczyć ciało i krew, jak to już zauważyliśmy. Drugie zbawienie, dla ludzkości, ma ziemski charakter i jest w Biblii nazwane „Restytucją”. Pierwotnie człowiek nie był aniołem, istotą duchową, lecz jak oświadcza Pismo Święte, „Pierwszy człowiek z ziemi ziemski”. To ten ziemski, doskonały człowiek był obrazem swego Stwórcy i to dla niego została specjalnie przygotowana szczęśliwość Edenu. Dzięki posłuszeństwu Bogu mógłby on wiecznie cieszyć się swym domem w Edenie. W wyniku nieposłuszeństwa stracił najpierw społeczność z Bogiem, następnie swój dom w Edenie, a po 930 latach mozolnej pracy w pocie czoła wśród cierni i ostów, kara śmierci dla niego dopełniła się i umarł. Ród Adama, przez prawa dziedziczenia dzieląc jego słabość, również przez dziedziczność , w naturalny sposób doznał śmierci z nim.
Pismo Święte mówi nam, że Boskim prawdziwym celem posłania na świat Jezusa było, aby „świat był zbawiony przezeń” – a nie zbawienie Kościoła, które było zarysem towarzyszącym. Kościół został wybrany, aby jako Oblubienica, Królowa w czasie Mesjańskiego Królestwa, mógł być połączony ze swym Panem, Królem, jako potomstwo Abrahama w błogosławieniu, zbawieniu spod warunków grzechu i śmierci Adama i jego rodziny, czyli tak wielu z tej rodziny, ilu będzie chętnych. Pamiętamy związane z tym słowa Mistrza, że „On przyszedł, aby szukać i zbawić [odzyskać] to, co zginęło”. Zauważyliśmy już, że tym, co zostało stracone było ludzkie