Sztandar Biblijny nr 260 – 2014 – str. 59

Na przykład, jakim szokiem było dla uczniów, kiedy Pan został nagle zabrany spośród nich! Pasterz został uderzony, a owce zostały rozproszone. Oni głosili, że się wnet Królestwo się przybliża i rzeczywiście myśleli, „że się wnet Królestwo Boże objawić miało” (Łuk 19:11). Nic dziwnego, że dwaj uczniowie w drodze do Emaus byli zakłopotani i smutni, mówiąc rzekomemu nieznajomemu: „A myśmy się spodziewali, że On miał odkupić Izraela” (Łuk 24:17, 21). Oni mieli właściwą doktrynę, lecz sprawy nie wydarzyły się w czasie, w którym się ich spodziewali.

      Następnie, jaka próba i przesiewanie przyszło na lud Pański, kiedy w 1844 roku w ruchu Millera wielu było rozczarowanych, że nasz Pan nie powrócił w swoim drugim przyjściu! Podobne próby przyszły w 1874 i 1878 roku. Pan przyszedł w 1874 roku i święci śpiący w tamtym czasie zostali wzbudzeni z martwych w 1878 roku, lecz wszyscy z ludu Pana, którzy wówczas żyli, także spodziewali się, że zostaną wówczas zabrani do domu. To nie nastąpiło wówczas. Ci wierni, którzy czekali na Pana, rozpoznali Prawdę, lecz inni potknęli się i upadli.

      W naszych pismach możemy znaleźć podobną próbę, która była związana z 1914 rokiem. Kościół został skompletowany wraz ze spłodzeniem z Ducha ostatniego członka, 16 września 1914 roku, która to data była poprawna, lecz nie dotyczyła skompletowania w chwale w tym czasie, jak się wcześniej spodziewano. Niektórzy dogmatycznie trzymali się myśli o uwielbieniu do 1 października 1914 roku, pomimo przeciwnych ostrzeżeń Br. Russella. Na przykład 1 stycznia 1914 roku jeden brat przedstawił rodzinie Bethel kalendarze,  na których widniały tylko dni do 1 października, a nie dalej. Przyjaciele mieli określić każdy z dni, który przeżyli i byli pod wrażeniem, jak nie wiele im pozostało. Brat Russell zganił ten kalendarz, nakłaniając braci, aby każdego dnia żyli tak wiernie dla Pana, jak to tylko możliwe, pozostawiając swe czasy w Boskich rękach. Pielgrzym który, który wyjechał w podróż pielgrzymską przed październikiem 1914 roku, opuszczając przybytek chwalił się, że kupił bilet na Plejady i że był to bilet w jedną stronę. Było to dość zuchwałe poczucie humoru i niektórzy byli tym zaszokowani. Ten brat ostatecznie powrócił (lecz nie z Plejad), czy mu to się podobało czy nie. Próba 1914 roku spowodowała potknięcie się wielu innych, którzy nie byli dostatecznie wyćwiczeni w Prawdzie lub uparcie posługiwali się fałszywymi oczekiwaniami względem dat, aby znaleźć dla siebie wytłumaczenie w odrzucaniu  wyraźnie nauczanych Prawd doktrynalnych. Data 1914 roku została Biblijnie ustalona jako koniec czasów Pogan i początek czterdziestoletniego okresu Epifanii, początek czasu ucisku. Uwielbienie Kościoła nie miało miejsca w tym czasie, a rozczarowanie, które stało się udziałem wielu, spowodowało ich potknięcie się. Podobnie, chociaż lata 1954 i 1956 są dowiedzionymi datami, wielu potknęło się o niewłaściwe spodziewanie Brat  Johnsona i wielu wciąż tak czyni, uważają, że On miał pozostać tutaj aż do 1956 roku.

      Dziękujemy Panu za udzielenie nam błogosławionej Prawdy Epifanicznej i Ducha Prawdy, która jest zupełnie zdolna, by trzymać i prowadzić nas w obecnej próbie, pod warunkiem, że uczyniliśmy ją swoją własnością. Pan nie udzielił nam prawdy Epifanicznej tylko dla zaspokojenia naszej ciekawości, lecz po to, abyśmy mogli trwać w jej sile.

      Przez zabraniu ostatniego Kapłana Pan delikatnie szeptał, lecz nie niepewnych tonach, do tych drogich, których Jezus miłuje, że są następni po Jego drogocennej Obietnicy, „Nie jesteście zupełnie odpowiedni do stanowiska jako Moja Oblubienica, lecz macie wysoką pozycję  wśród Moich Druhen”. To było powszechnym znakiem dla większości Dobrych Lewitów i to stało się dla nich o wiele łatwiejsze. Jak delikatnie i z miłością Jezus mówił do nich! Oczywiście ci, którzy odwrócili swe uszy od Pana i Jego Prawdy Epifanii i których uszy nie słuchały, nie zostali włączeni do tej klasy. Chociaż zaoferowano im miejsce tuż przed tronem, jednak oni okazali się buntowniczymi, samowolnymi Lewitami. (Wielka Kompania jest obecnie w pełni wybrana i narodzona z ducha).

      Przez zabraniem do domu ostatniego kapłana (Brata Johnsona) i wskazanie, że ma się rozpocząć praca Wielkiej Kompani, jak podaje Obj 19:5-7, Pan w cudowny dla nas sposób rozwiązał następny wielki problem. Gdy ostatni kapłan opuścił ziemię, Brat Jolly zwrócił się do braci, którzy się boleśnie rozczarowali, że nie otrzymali korony,. Pocieszający słownictwem Brata Jolley’ego było: „Teraz zwracam się do moich drogich, nowych stworzeń, współczuję wam bardzo głęboko z sympatią i zrozumieniem, które jest możliwe tylko dlatego, że sam przeszedłem przez podobne doświadczenie.  Wiem jak głębokie rozczarowanie musicie odczuwać i będziecie odczuwać, nie dlatego, że jesteście niezadowoleni otrzymując stanowisko wiecznej służby przed tronem zamiast na nim, z palmami zwycięstwa zamiast korony chwały, lecz, że opłakujecie, iż nie byliście zupełnie wierni i że w pewien sposób ponieśliście porażkę w doskonałym czynieniu woli Ojca i uzyskaniu Jego uśmiechu aprobaty we wszystkich rzeczach”.

      Kiedy dokładnie przeanalizujemy wielki plan, który Bóg postanowił, to przede wszystkim powinnyśmy rozpoznać, że ŻADEN człowiek nie będzie mógł zmienić Jego planu. Następną kwestiom jest , to, że Bóg wybiera i będzie kontynuował wybór jednostek do ich udziału w tym planie. od czasów Abrahama aż po obecne dni istnieją jednostki, które przez pychę same zdobyły i uzurpowały sobie władzę, która nie była im udzielona przez Boga. Bóg dopuszcza na te wykroczenia jedynie po to, aby wielki Jahwe mógł mieć zupełnie wypróbowany lud do przeprowadzenia całej klasy restytucyjnej przez pośredniczący Tysiącletni czas próby.

      Gdy następne z tych wybranych naczyń umierały, Bóg dozwalał, aby następowała walka o władzę. Celem tego było pokazanie tych, którzy mogli być postrzegani jako dobrzy w charakterze przez człowieka, jednak