Sztandar Biblijny nr 259 – 2014 – str. 39

uczy, że Słońcem Sprawiedliwości, które wzejdzie i którego światło będzie stanowić Nowy Dzień, będzie On Sam i Kościół Chrystusowy – uwielbiony – przemieniony z ludzkiej do Boskiej natury przez uczestnictwo w „pierwszym zmartwychwstaniu”. Jezus mówi nam o tym w przypowieści o pszenicy i kąkolu. On oświadcza, że przy końcu tego Wieku Ewangelii wszyscy z klasy pszenicy zostaną zgromadzeni do Niebiańskiego Spichlerza (Królestwa); i wtedy „sprawiedliwi lśnić się będą jako słońce w Królestwie Ojca swego” (Mat. 13:43). Nie wolno nam myśleć, że to oznacza Kościół bez Odkupiciela, lecz powinniśmy pamiętać, że Jezus jest Głową Kościoła, który jest Jego Ciałem – (Efez. 1:22, 23).

            Jak wspaniałe, jak piękne i jak adekwatne są słowne obrazy Biblii! O tak, one są inspirujące! Nikt prócz BOGA nie znał wielkiego Boskiego Planu; dlatego nikt prócz Niego nie mógł udzielić rozwinięcia tych obrazów. Biblia w różnych określeniach i porównaniach próbuje udzielić nam pewnego wyobrażenia o wspaniałych warunkach tego Nowego Dnia. Ten Nowy Dzień oraz Królestwo będzie pragnieniem wszystkich ludzi. W tym dniu sprawiedliwi będą kwitnąć, a czyniący zło zostaną unicestwieni. Podczas tego tysiącletniego Dnia Mesjańskiego Królestwa, szatan zostanie związany, „aby nie zwodził więcej narodów” (Obj. 20:2, 3). Feudalny system własności ziemi dobiegnie końca, ponieważ: „Nie będą budować, aby tam inny mieszkał; nie będą szczepić, aby inny jadł – lecz długo będą się cieszyć z pracy swych rąk” (Izaj. 65:22, KJV). Ziemia ma wydać obfite plony. Strumienie wytrysną na pustyniach, odludne miejsca będą się cieszyć. Cała ziemia stanie się podobna do Ogrodu Eden. Ona będzie podnóżkiem Boga, a On oświadcza, że uczyni ją pełną chwały. Ona nie będzie spalona literalnym ogniem, jak kiedyś przypuszczaliśmy. Ziemia ma „trwać na wieki” (Kazn. 1:4, KJV). „Nie na próżno stworzył ją, na mieszkanie utworzył ją” (Izaj. 45:18). Lecz najwspanialszą rzeczą, o której mówi nam Biblia w odniesieniu do tego Nowego Dnia jest to, że on sprowadzi wielką wiedzę i oświecenie na każdą istotę. „Światło znajomości chwały Bożej napełni całą ziemię niczym wody zakrywające wielkie głębiny” (Izaj. 11:9, KJV). „I nie będzie więcej uczył żaden bliźniego swego i żaden brata swego, mówiąc: Poznajcie Pana, bo Mnie oni wszyscy poznają, od najmniejszego z nich aż do największego z nich, mówi PAN” (Jer. 31:34). Ostatecznie każde kolano ugnie się i każdy język wyzna chwałę Boga.

      Jaką wspaniałą perspektywę wystawia Biblia przed Kościołem, a obecnie przed tymi ze świata, którzy przejawiają odpowiednią miarę wiaty! Do pewnego stopnia świat rzeczywiście widzi, że nadchodzą wielkie błogosławieństwa; lecz ludzkość nie wie, jakie będą te błogosławieństwa i jak one nadejdą, ponieważ „świat… nie zna Boga”. Mądrzy tego świata odrzucają Biblię i nie polegają na niej, jako na Boskim objawieniu. Mądrzy są chwytani w ich własnej chytrości. Ich chełpiąca się mądrość usidla ich i zaślepia na Boskie Objawienie. Niemniej jednak niektórzy z naszych wielkich myślicieli szybko zauważają, że świat znajduje się właśnie na progu najwspanialszych wynalazków i wiedzy, które przekształcą oblicze ziemi i mieszkających na niej ludzi. Oni nieświadomie potwierdzają Biblię, ponieważ nie wierzą jej ani nie znają jej posłannictwa. Nie zatrzymujmy się teraz nad rozważaniem o ciemności nocy i płaczu. Obudźmy się i zauważmy, że świt Nowego Wieku postępuje coraz bardziej. Znajdujemy się w nim i od ponad stu lat cieszymy się jego błogosławieństwami. Lecz te błogosławieństwa nadeszły tak potajemnie jak złodziej w nocy, że niewielu rozpoznaje ich przyjście. Nieliczni zwracają uwagę na fakt, że od wielu lat znajdujemy się w zaraniu Tysiąclecia. Chronologia biblijna całkiem wyraźnie uczy, że skończyło się sześć tysięcy lat od stworzenia Adama – sześć wielkich Dni o długości tysiąca lat każdy, jak wspomina Święty Piotr – „jeden