Sztandar Biblijny nr 257 – 2014 – str. 2

PRAWDZIWA  DROGA

Werset Rocznego Godła na 2014

„Oznajmisz mi drogę żywota; obfitość wesela jest przed obliczem twojem, rozkoszy po prawicy twojej aż na wieki” – Psalm 16:11.

      Są tylko dwie ogólne drogi, po których ludzie mogą podróżować podczas obecnego Wieku Ewangelii, który rozpoczął się z chrztem naszego Pana (29 r.n.e.), a obecnie się kończy. Jest to (1) szeroka droga, która prowadzi do zniszczenia, i (2) wąska droga do życia (Mat. 7:13, 14). Przez po­nad 6000 lat rodzina ludzka w ogólności stale podąża szeroką, wiodącą w dół drogą do zniszczenia. Jedynie stosunkowo niewielu próbowało zmienić swój bieg, odwrócić swoje kroki i piąć się trudną, prowadzącą w górę drogą, która wiedzie do życia na duchowym poziomie, drogą, po której kroczył Jezus, nasz Wódz i Wzór i na której lud Boży Wieku Ewangelii miał naśladować Jezusa.

      Chociaż Bóg pozwalał i nadal pozwala ogółowi ludzkości iść na zniszczenie w śmierci Adamowej, nie będzie to trwało w nieskończoność. Po zupełnym zakończeniu Wieku Ewangelii, z początkiem Tysiącletniego Pośredniczącego panowania Chrystusa (którego zaranie obecnie się przybliża), Bóg nie będzie już dłużej zostawiał ludzkości na drodze zniszczenia, lecz powie: „nawróćcie się synowie ludzcy” (Ps. 90:3) z tego zniszczenia, przez wzbudzenie z umarłych, kiedy Jezus zawoła ich – Jana 5:28, 29. Zarówno żyjący, jak i wzbudzeni umarli otrzymają wówczas przywilej wstąpienia na nową drogę, która zostanie otwarta, zwaną Drogą Świętości, drogą do radosnego wejścia do życia wiecznego tutaj na ziemi (Izaj. 35:8-10; 62:10; Mat. 25:34). Chociaż ta droga również będzie prowadziła w górę, to będzie gładka, nie będzie wąska ani trudna, tak jak droga do o wiele większej nagrody wiecznego życia na duchowym poziomie, otwarta podczas Wieku Ewangelii.

      Gdy zastanowimy się, jak dużo Pismo Święte mówi o radości i radowaniu się ludu Bożego, jesteśmy pod głębokim wrażeniem myśli, że nasz Niebiański Ojciec bardzo troszczy się o szczęście Swych dzieci, nawet w teraźniejszym życiu. Ludzie o światowym usposobieniu nie mogą tego dostrzec; zatem postrzegają życie wiernych dzieci Bożych jako ciężki i smutny los, a Boga jako surowego Pana, który niewiele lub w ogóle nie interesuje się szczęściem Swych dzieci. Jednak dzieje się tak dlatego, że oni są niepoświęconymi, zwykłymi

poprzednia stronanastępna strona