Sztandar Biblijny nr 253 – 2013 – str. 43
zwana jest a-milenaryzmem. Lecz jest widoczne na podstawie innych wersetów, takich jak Psalm 90:4 i 2Piotra 3:8 (por. Dz. 17:31; 2Tym. 4:1), że 1.000 lat w Obj. 20:4-6 znaczy 1.000 literalnych lat. Inne liczby w Objawieniu są również literalne, tak jak dwóch świadków, siedem kościołów, siedem aniołów, siedem trąb i siedem czasz, dwunastu Apostołów, dwanaście podstaw, dwanaście bram, dwanaście pokoleń, dwanaście drogocennych kamieni itd.
PRE-MILENARYZM I POST-MILENARYZM
Wśród chrześcijan wierzących w Tysiąclecie, tysiącletni okres i Królestwo Boże na ziemi, są zwolennicy dwóch różnych poglądów: (1) pre-milenaryzmu – który uczy, że Chrystus powraca przed Tysiącleciem, aby panować z prawdziwym Kościołem przez tysiąc lat i w tym czasie nawrócić świat. (2) post-milenaryzmu – uczącego, że Chrystus powraca po Tysiącleciu, aby przejąć kontrolę nad na wróconym światem i sfinalizować wszystkie ziemskie sprawy.
NIE MA NAWRÓCENIA ŚWIATA W WIEKU EWANGELII
Biblia wyraźnie wskazuje, że post-milenaryzm jest poglądem nieprawdziwym, ponieważ w czasie drugiego adwentu Chrystusa warunki nie wskazują na to, że świat jest nawrócony, lecz nienawrócony, ponieważ na rody są w stanie złości i buntu przeciwko Bogu, którego niezadowolenie jest na nich wylewane w tym czasie (Psalm 2:1-12; Obj. 11:18; 19:11-21). Pismo Święte mówi nam, że ostateczne czasy będą szczególnie niebezpieczne z powodu niegodziwości (2Tym. 3:1-8); że źli ludzie i zwiedzeni będą stawać się co raz gorsi (2Tym. 3:13); że wówczas tak wielu odejdzie od wiary (1Tym. 4:1), że bardzo trudno będzie znaleźć (prawdziwą) wiarę na ziemi (Łuk. 18:8); że dobrzy i źli będą wzrastać razem, przy czym źli będą dominować, aż do końca Wieku (Mat. 13:30, 39); że fałszywi nauczyciele będą tak wyrafinowani, że gdy by to było możliwe, zwiedliby nawet wybranych (Mat. 24:24); że w tym czasie będą obfitować szyderstwa z drugiej obecności Pana Jezusa (2Piotra 3:3, 4); i że bogaci w pogoni za bogactwem będą uciskać ubogich, stając się rozpustni i żyjąc w pobłażaniu samym sobie (Jak. 5:3-6). Według doniesień Londyńskiego Towarzystwa Misyjnego, około 100 lat temu populacja świata sięgała około 1.500.000.000 ludzi, z czego około 500.000.000 (jedna na trzy osoby) było chrześcijanami, przynajmniej nominalnie. Misjonarze i ewangeliści na różnych polach misyjnych wkładają wiele gorliwego, niesamolubnego wysiłku, znoszą wiele trudów, cierpią a nawet ponoszą śmierć, usiłując nawrócić świat na chrześcijaństwo. I wielu osobom nawrócenie świata wydaje się bliskie realizacji. Jedna z grup wciąż powtarzała: „Dajcie nam 30 milionów dolarów, a nawrócimy cały świat”. Lecz co się stało? Pomimo wszystkich ewangelicznych i misyjnych wysiłków w przeszłości, ostatnie statystyki pokazują, że ze światowej populacji liczącej około 7.000.000.000 ludzi, obecnie tylko około 2.300.000.000 (jedna osoba na trzy) jest chrześcijanami, przynajmniej nominalnie. Co więcej, proporcja prawdziwych chrześcijan jest wśród nich o wiele mniejsza niż 100 lat temu. Zgodnie z tym, dla myślących ludzi staje się coraz bardziej oczywiste, na podstawie rozumu i faktów oraz w łączności z Pismem Świętym, że nie na leży się spodziewać nawrócenia świata w Wieku Ewangelii, przed drugim adwentem Chrystusa – nauczanego przez post-milenarystów i innych – że to nie jest Boskim celem i planem na Wiek Ewangelii, czyli Kościoła; w innym razie dostrzeglibyśmy, że to się wypełnia, ponieważ Bóg zawsze realizuje Swoje cele, pomimo opozycji demonów i złych ludzi (Izaj. 46:9-11; 55:8-11). Coraz więcej myślących kaznodziei, nauczycieli i innych rozpoznaje, że Boskim przedtysiącletnim celem i planem ma być wybór, „zebranie”, zdobycie uczniów spomiędzy ludzkości, „z każdego pokolenia i języka, i ludu, i narodu”