Sztandar Biblijny nr 250 – 2012 – str. 88
powinniśmy być bardzo ostrożni, abyśmy w pełni i z całą mocą odczuwali tę odpowiedzialność wobec Boga i Jego ludu, dla którego Duch Święty postanowił nas nadzorcami.
![]() |
| Utrzymujmy w równowadze rozpowszechnianie Prawdy na czasie – Rozwijajmy Prawdę i Ducha Prawdy w nas samych, abyśmy mogli karmić innych. |
Apostoł mówi dalej, że Duch Święty uczynił nas nadzorcami dla pewnych zamiarów – mając na uwadze pewien cel. Jaki to był cel? Czy Duch Święty postanowił nas nadzorcami trzody, abyśmy zajmowali się światem? Nie. Abyśmy karmili świat? Nie. Czy po to, abyśmy rozśmieszali braci? Nie. Może po to, abyśmy popisywali się i błyszczeli? Nie. Jaki był cel uczynienia nas nadzorcami przez Ducha Świętego? Apostoł odpowiada, że Duch Święty postanowił nas nadzorcami, abyśmy mogli karmić stadko. Co to znaczy karmić stadko? To znaczy dawać im pokarm w słusznym czasie, udzielać im pokrzepienia. Musimy rozwijać samych siebie w prawdzie i jej duchu, abyśmy byli w stanie rozdzielać prawdę, która jest na czasie. Obecnie niektórzy odczuwają, że muszą dać wiernym taki rodzaj pokarmu, który najbardziej będzie wychwalał udzielającego, a jeśli nie, to znajdą inny sposób na uwielbienie samych siebie, w związku z tym oni nie zamierzają karmić kogokolwiek. To wszystko jest złe. Wszyscy wiemy, że to jest złe. Oni wiedzą, że to jest złe. Oni nie myślą o odpowiedzialności swego stanowiska. Jestem pewien, że zgodzicie się ze mną drodzy bracia, iż właściwa postawa jest taka: Bóg pragnie, aby Jego stadko było karmione; On udzielił wam i mnie sposobności służby w tym kierunku; On spodziewa się, że my zupełnie wyzbędziemy się swego własnego ja i z całą energią poświęcimy się, by uczynić wszystko, co możemy, w celu karmienia Jego ludu, nie zwracając uwagi na siebie. Nieważne jest, czy oni mają dla was poważanie, czy też nie; nieważne, czy was wychwalają, czy nie; idźcie naprzód i udzielajcie pokarmu wiernym – niech inne sprawy troszczą się same o siebie. Uważam, że ostatecznie bracia poznają, czy karmiliście ich, czy nie i na końcu ocenią was jako prawdziwych sług. Oni nie ocenią was jako panów i mistrzów oraz jako królów nad nimi i wy nie powinniście pragnąć takiej oceny. Właściwą postawą dla wszystkich z ludu Pańskiego jest zadowolenie z przywileju stanowiska Jego sług i, jak powiedział Pan Jezus: „ten, kto jest największy między wami”, ten, którego oceniacie najwyżej, kim on miał być? Czy tym, który się nadyma? Kim on miał być? Tym, który służy prawdzie na czasie – tym, który w pełni kładzie swe życie w służbie dla Pańskiej sprawy. Jest teraz lekcja, którą wielki Nauczyciel sam udzielił tobie i mnie, że jeśli chcemy podobać się Jemu, nie powinniśmy dbać o to, czy podobamy się innym, czy też nie. Oczywiście chcielibyśmy podobać się wszystkim, a szczególnie ludowi Bożemu; jest to zupełnie właściwe. W naszych własnych sercach i umysłach powinniśmy przede wszystkim skupić się na tym, abyśmy podobali się naszemu Niebiańskiemu Ojcu i naszemu Panu Jezusowi. Jeśli przekonamy się, że podobamy się Im, to niezależnie od tego, co może się zdarzyć, mamy wszelkie powody do zadowolenia z tego powodu. Czy to nie jest to, z czym wszyscy się zgadzamy? Jestem pewien, że tak.
Chcę wam udzielić szczególnego napomnienia, abyśmy zupełnie zapomnieli o sobie, prócz tego, że rozumiemy, iż nasze ciało ciężko
