Sztandar Biblijny nr 250 – 2012 – str. 83

o każdej formie i ceremonii oraz dziesięcinie. Świątynia, w której odprawiali nabożeństwa, właśnie ukończona przez Heroda, była najbardziej okazała ze wszystkich. Ich system religijny zyskał ogólnoświatowy rozgłos. Podejmowano piesze przedsięwzięcia misyjne w celu nawrócenia świata na judaizm i Żydzi byli w nich tak gorliwi, że Jezus powiedział o nich: „obchodzicie morze i ląd, abyście uczynili jednego nowego Żyda”. Jednak o całym tym wielkim pokazie – gorliwości, pompy i pozornego sukcesu – Pan powiedział: „Lud ten przybliża się do Mnie ustami swymi i wargami czci Mnie; ale serce ich daleko jest ode Mnie” (Mat. 15:8). O ich praktykach religijnych Pan Jezus powiedział: „Oczyszczacie kubek na zewnątrz” – „jesteście niczym groby pobielane, na zewnątrz czyste i piękne, lecz wewnątrz pełne zgnilizny i zepsucia”.

      Fałszywy kościół oraz „żniwo” tamtego Wieku były jedynie cieniami tego Wieku, jego kościoła i żniwa. Jak wtedy, tak obecnie, powodzenie i pozornie wielki sukces towarzyszy wysiłkom kościoła w kraju i za granicą. Okazałe świątynie, wspaniała muzyka i kosztowne szaty, wydają się być wyznacznikiem obecnego czasu jako okresu niespotykanego sukcesu; jednak obecnie, tak jak wówczas, to piękno jest dostrzegane głównie na zewnątrz, ponieważ wewnętrznie, dzień po dniu, ten kościół ogarnia coraz większa demoralizacja i światowość. „Bardziej miłujący rozkosze niż Boga, mający pozory pobożności, lecz wypierający się jej mocy; od takich odwróć się” (2Tym. 3:1-5, KJV).

      Pan Jezus powiedział, że nawróceni na Judaizm byli naprawdę pokrzywdzeni przez przyprowadzenie ich do tak zepsutego kościoła. Uważamy, że to samo jest prawdą obecnie, z powodu degeneracji nominalnego kościoła Wieku Ewangelii. Człowiek, który przychodzi ze świata doznaje tam więcej szkody niż korzyści. Gdy był w świecie, był przekonany o grzechu, lecz kościół mówi do niego: Jesteś moralnym człowiekiem, nie jesteś grzesznikiem; jeśli masz jakieś ukryte słabości, nie zważaj na nie i przystąp do naszego kościoła.

Jezus opłakuje Jeruzalem Ew. Łukasza 19:41

      Syjon jest beztroski i zadowolony z siebie, a kiedy my głośno wołamy i nie szczędzimy sił, lecz wykazujemy ludowi Bożemu ich grzechy i formy pobożności bez wynikającej z niej mocy, są bardzo niezadowoleni i uskarżają się, że my powodujemy zamieszanie w Izraelu. Kiedy ten sam zarzut został wysunięty przeciwko Jezusowi, naszej Głowie – że On sprzeciwiał się i przeszkadzał ustanowionym przez Boga przywódcom i nauczycielom, najwyższym kapłanom, uczonym w piśmie i faryzeuszom, Pan odpowiedział: „Nie mniemajcie, że przyszedłem dać pokój na ziemię; nie przyszedłem udzielić pokoju, ale miecz [Prawda jest mieczem]. Bo przyszedłem, abym rozerwanie uczynił… I nieprzyjaciółmi będą człowiekowi domownicy jego – a kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest Mnie godny” (Mat. 10:34-38, KJV).

      W czasie dozwolenia na panowanie zła, Prawda nigdy nie prowadziła większości ludzi. Dużą częścią dzieła Prawdy zawsze było i zawsze będzie strofowanie ciemności. Nagana nigdy nie jest przyjemna, a najmniej przyjemna jest dla tych, którzy najbardziej jej potrzebują. O świętych jest napisane: „Pokój wielki dajesz tym, którzy miłują Twoje prawo, a nie doznają żadnej urazy”. Ponieważ Eliasz ganił grzech i błąd, dlatego był nienawidzony i oskarżany o powodowanie zamieszania w Izraelu; z tego samego powodu potępiano Jezusa i dla tej samej przyczyny występuje się przeciw wszystkim, którzy żyją pobożnie.

poprzednia stronanastępna strona