Sztandar Biblijny nr 248 – 2012 – str. 62
powinniśmy dążyć do sprawiedliwości, a nie tylko do ziemi palestyńskiej. W moim przekonaniu Biblia nie uczy, jakoby całe osiem milionów Żydów żyjących obecnie na świecie miało się udać do Palestyny, choć ocenia się, że w dogodnych warunkach mogłaby ona zapewnić utrzymanie nawet dwa razy większej liczbie mieszkańców. Myślę, że najbardziej szczerzy i najbardziej pobożni z was, w szybkim czasie udadzą się do Palestyny, której ożywienie zadziwi cały świat. Nie twierdzimy jednak, że Boskim zamiarem wobec Żydów jest, by każdy z nich powrócił do Palestyny, lecz nadszedł czas, gdy obowiązkiem każdego Żyda nie udającego się tam osobiście, jest udzielanie sympatii i zrobienie wszystkiego, co w jego mocy, by wspierać każdego Żyda, który pragnie tam pojechać; a szczególnie pożądane będzie udzielenie finansowego wsparcia Żydom cierpiącym obecnie w Rosji, pomagając im w powrocie do Palestyny oraz zakładając tam wielkie przedsiębiorstwa. W odniesieniu do waszych syjonistycznych ideałów, wierzę, że nadszedł słuszny czas, czas naznaczony, jak mówi nasz werset, by Syjon został wspomniany. Dlatego Bóg pobudził dla was pewnego wielkiego przywódcę, doktora Herzla. Dzięki jego wysiłkom uwaga całego świata została zwrócona na Palestynę i na Żydów, na ich pierwotne przymierze. Rozumiem, że był to ruch polityczny – a nie religijny, w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu – na rzecz Żydów mieszkających w tych miejscach, w których doznają prześladowań. Był to także przejaw pewnej uzasadnionej narodowej dumy, która domaga się, by Izrael mógł mieć swój dom, podobnie jak inne narody, by mógł uzyskać narodową tożsamość. To zapewniłoby im udział w sprawach świata oraz odpowiednie uznanie przez świat na poziomie rządowym, a także prawo do udziału, wraz z innymi, w błogosławieństwach należących do ludzkiej rodziny. Takie były pierwotne założenia i wiele już zostało osiągnięte. Myślę, że nie muszę was przekonywać, że ruch syjonistyczny osiągnął obecnie granice swoich możliwości, że osiągnął praktycznie wszystko, co było do osiągnięcia. I co dalej? Czy powinniście czuć się zniechęceni? Uważam, że to NIE jest czas na zniechęcenie. Jest to najwłaściwszy moment dla zachęty! Drodzy przyjaciele, dożyliśmy do czasu, gdy to wszystko ma się zrealizować, kiedy obietnice udzielone w Słowie Bożym dla waszego narodu już niebawem dosięgną waszego ludu i rozpalą wasze serca jak nigdy dotąd. Niektórzy mówią mi: Pastorze Russell, tylko ubodzy interesują się ruchem syjonistycznym. Bogaci Żydzi wydają się w ogóle nie przejawiać zainteresowania w tym kierunku. Lecz ja, drodzy przyjaciele, nic na ten temat nie wiem. Powiem wam jednak następującą rzecz: Jeśli moje zrozumienie tej sprawy jest poprawne, to głos Mojżesza dotrze do bogatych, do przywódców narodu żydowskiego. U samego podłoża waszej tożsamości narodowej leży wasza religia. Wszystko zatem, co odnosi się do waszej religii, do waszych religijnych uczuć, waszej wiary w Boga, wiary w obietnice uczynione Abrahamowi, będzie pobudzać was jako naród jak nic innego, co was kiedykolwiek poruszało. Wierzę, że doszliśmy do czasu, czasu naznaczonego, w którym Bóg zamierza przywrócić Syjon oraz że wypełnienie słów Izajasza 40:1, 2 jest prawdziwe: „Cieszcie, cieszcie lud mój! Mówi Bóg wasz. Mówcie do serca Jeruzalemu: ogłaszajcie mu, że się już dopełnił czas postanowiony jego, że jest odpuszczona nieprawość jego, i że wziął z ręki Pańskiej w dwójnasób za wszystkie grzechy swoje – drugą część za wszystkie ich grzechy i zaraz po niej musi nastąpić błogosławieństwo. Drodzy przyjaciele, w moim przekonaniu, żyjemy w takim właśnie czasie. Jak bardzo pobudzi to serca wszystkich nas, i to już niebawem.
O ile poprawnie rozumiem proroctwa – Boskie proroctwa, które wy uznajecie – to one wskazują, że ucisk Jakuba jeszcze się nie zakończył, że te kłopoty będą wam jeszcze towarzyszyć, że będziecie przechodzić jeszcze więcej prześladowań i to nie tylko w Rosji, nie tylko w Rumunii. Nie wiem, drodzy przyjaciele, czy dosięgną one naszego kraju, czy nie; lecz bez wątpienia one będą się odbywać w imieniu Chrystusa – i jest mi z tego powodu bardzo przykro. Jest to bardzo smutne, gdy trzeba przyznać, że te utrapienia prawdopodobnie przyjdą na was ze strony wyznaniowych chrześcijan. Jakże zawstydzony czuję się z powodu tych, którzy w ten sposób hańbią imię i nauki mojego Mistrza, nie potrafię znaleźć słów, by to wyrazić!
Tacy ludzie są zwiedzeni. Oni źle zrozumieli Nauczyciela, którego według własnego mniemania naśladują. Według nich Bóg będzie wiecznie męczył wszystkich, którzy nie wyznają imienia Chrystusa. Opanowani tym złudzeniem służą wielkiemu przeciwnikowi i hańbią Jezusa. Jednocześnie Bóg ma swój cel w poddaniu waszego ludu próbującym doświadczeniom – Bóg pragnie rozwinąć wasz naród, sprawdzić waszą wiarę, a także utrzymać was w jedności i uczynić z was jednolity lud. Lecz tak jak utrapienia i trudności patriarchy Józefa były pod Boską opatrznością, by poprowadzić go do wpływu, władzy i zaszczytów, tak też wszystkie te doświadczenia i prześladowania okażą się błogosławieństwem dla waszego narodu, gdyż skłonią waszych ludzi do porzucenia zadowolenia z obecnych warunków oraz rozwiną w nich tęsknotę za ojczyzną – za Palestyną. Te doświadczenia, w łączności z głosem proroków, który odtąd będzie coraz intensywniej docierać do waszych uszu, spełnią opatrznościowe zadanie przewidziane przez Boga, by skłonić was do wyznawania ideałów syjonizmu zamiast pielęgnowania osobistej dumy i narodowego patriotyzmu. Nie ma innego narodu, który dorównałby Żydom pod względem wytrwałości, a to dlatego, że u was wszystko koncentruje się