Sztandar Biblijny nr 238 – 2010 – str. 89
wiarą w doktryny i teorie ani nie jest głównym jej zarysem. Głównym zarysem wiary jest ufność w Bogu; że to, co On obiecał, jest zdolny i chętny wypełnić. Ta wiara pojmuje nie tylko przyszłe rzeczy, lecz także obecne; ona nie tylko raduje się nagrodą wiecznego życia, którą sobie uświadamia, lecz raduje się także w cierpieniach, próbach i trudnościach oraz wszystkich bogatych doświadczeniach, które wszechmądry Ojciec uzna za najlepsze. Zatem, jak nakłania nas Apostoł, radujmy się zawsze i „za wszystko dziękujmy” (1Tes. 5:18; Efez. 5:20).
Najlepszą ilustrację tej prawdziwej wiary, tej ciągłej ufności w Bogu, można znaleźć, jak powinniśmy się spodziewać, w doświadczeniach naszego drogiego Odkupiciela i Jego życiu. Uświadamiając sobie, że był na świecie w celu służenia Boskiemu planowi, On zdawał sobie również sprawę ze stałego nadzoru Boskiej mądrości w odniesieniu do wszystkich Jego spraw: wskutek tego nie tylko często udawał się do Ojca w modlitwie i zwracał się do Słowa Bożego po wskazówki, lecz każde doświadczenie, przez które przechodził i każdą opozycję, która Go spotykała, uznawał jako będące pod Boskim nadzorem. On wiedział, że był w pełni poświęcony Ojcu i nie szukał Swej własnej woli, lecz woli Tego, który Go posłał; dlatego wiedział, że opatrznościowa troska Ojca nadzorowała wszystkie sprawy Jego życia.
Z całą mocą jest to zilustrowane w Jego odpowiedzi do Piłata. Kiedy Piłat powiedział do Niego: „Nie wiesz, iż mam moc ukrzyżować Cię i mam moc Cię wypuścić?” Jezus odpowiedział: „Nie miałbyś żadnej mocy nade Mną, gdyby Ci nie była dana z góry”. Następnie w odniesieniu do kielicha cierpień i upokorzeń powiedział: „Iza-li nie mam pić kielicha, który mi dał Ojciec?” Rzeczywiście, Jezusowi wystarczała świadomość, że w każdej i we wszystkich sprawach Ojciec miał je pod Swoją kontrolą. Ta myśl dodawała Jemu odwagi do działania, cierpienia i znoszenia doświadczeń. Podobna ufność w Boską Opatrzność jest niezbędna dla wszystkich, którzy chcą stać się zwycięzcami przez Tego, który nas umiłował i umarł za nas. Jeśli możemy być pewni, że zupełnie oddaliśmy się Bogu zgodnie z Jego powołaniem, możemy także być pewni, że wszystkie rzeczy współdziałają dla naszego dobra: w każdym życiowym niebezpieczeństwie możemy zdawać sobie sprawę, że Ojciec przygotował kielich i będzie dodawał nam sił i błogosławił nas podczas picia tego kielicha. Nasz Pan Jezus, przedstawiciel Ojca, nadzoruje nasze próby upokorzeń i nasze cierpienia; On dozwala na przygotowanie dla nas kielicha przez zaślepionych sług szatana. Ta wiedza nie tylko uzdalnia nas do znoszenia z radością utraty naszych dóbr (wszystkiego, co uważamy za cenne, naszego wpływu, dobrego imienia itp.), lecz również uzdalnia nas do traktowania z uprzejmością i łagodnością oraz duchem przebaczenia wszystkich, którzy przygotowują i zarządzają kielichem naszych cierpień. Lecz nikt nie może mieć tego zaufania wiary prócz prawdziwie poświęconych, którzy oczekują na Królestwo.
„CO JEST SIŁĄ WIARY?”
Po tym, gdy Apostoł nakłania nas w naszym wersecie, abyśmy byli „zadowoleni z tego, co mamy”, on podaje powód lub podstawę udzielenia tej rady, mówiąc: „Bo On sam powiedział: nie porzucę cię ani cię nie opuszczę”. Tak, to jest prawdziwa podstawa zadowolenia, uświadomienie sobie Pańskiej opieki oraz że Pańska mądrość i łaska przejawia się wobec nas I że te rzeczy, których On nam udziela, są dla nas najlepsze i są tym, co wybralibyśmy dla nas samych, gdybyśmy mieli dostateczną mądrość i wgląd we wszystkie okoliczności danej sprawy.
Apostoł dodaje: „Tak, abyśmy śmiało mogli mówić: Pan jest moim pomocnikiem, nie będę się bał, co człowiek może mi uczynić”. Cały świat jest zdumiony inteligentną odwagą pokornych z ludu Pana. Tajemnica naszej odwagi i siły tkwi w naszej ufności, że Pan jest naszym pomocnikiem, ze Swą nieskończoną mądrością i miłością oraz że jest zarówno zdolny, jak i chętny sprawić, by wszystkie rzeczy współdziałały dla naszego dobra.
Być może niektórzy są skłonni, by zastanawiać się, dlaczego ostatnio na łamach tego czasopisma poświęca się tak wiele uwagi tematom zbliżonym do rozważanego obecnie oraz na pokrewne tematy poświęcone coraz większemu rozwojowi ducha miłości oraz różnych owoców tego ducha i przeciwdziałaniu duchowi samolubstwa oraz złym owocom tego ducha. Odpowiadamy, że tak jest, ponieważ uważamy, że te lekcje są szczególnie stosowne w obecnym czasie. Pan, przez Swoją łaskę, usunął z naszych umysłów wiele zaślepiających błędów i dał nam wyraźniejszy wgląd w Swój wspaniały plan oraz w łączności z tym planem objawił nam Swój chwalebny charakter. I tutaj być może tkwi mniejsze lub większe niebezpieczeństwo, bo w takim studiowaniu teologii można stracić z pola widzenia rzeczywisty cel całej tej wiedzy, cel Ewangelii. Boskim celem nie jest jedynie znalezienie