Sztandar Biblijny nr 230 – 2009 – str. 52
PRZYWRÓCENIE BIBLII
Od 325 do 1525 roku (przez 1200 lat) dla zwykłych ludzi Biblia była księgą nieznaną. W roku 1526 Profesor Tyndale, uczony chrześcijanin, niezadowolony z nauk kościelnych biskupów, przetłumaczył na język angielski Grecki Nowy Testament, aby ludzie mogli poznać prawdziwe nauki Jezusa i Jego Apostołów. Z powodu opozycji angielskich biskupów był zmuszony udać się do Niemiec w celu wydania drukiem swego tłumaczenia. Przetłumaczony Nowy Testament został z powrotem sprowadzony do Anglii. Ludzie bardzo pragnęli go otrzymać. Zaproponowano, by powstały zbory biblijne i zaangażowano wykształconych mężczyzn, by czytali Biblię ludziom.
Co wówczas zrobili biskupi? Oni usłyszeli o tym ruchu, wykupili cały nakład i spalili księgi przed katedrą Świętego Pawła. To miejsce jest zaznaczone aż do obecnych czasów. A byli to protestanccy biskupi kościoła anglikańskiego! Oni mieli świecką mądrość i wiedzieli, jaki byłby skutek, gdyby ludzie poznali prawdziwe nauki biblijne. Niebawem ich władza i wpływ zostałyby osłabione. Ludzie zaczęli zadawać niewygodne pytania. Profesor Tyndale poniósł później śmierć męczeńską.
Przez czterdzieści lat ludzie uskarżali się i dziwili, dlaczego odebrano im Biblię. Ostatecznie biskupi doszli do wniosku, że strategia wymagała, aby pozwolili ludziom mieć Biblię. Przygotowali zatem specjalne wydanie, które nazwali „Biblią biskupów”. Oni udostępnili ją ludziom, ostrzegając ich przed niebezpieczeństwem podawania jakiejkolwiek innej interpretacji od tej udzielonej przez biskupów i zapewniając ich, że w przeciwnym razie czekają ich wieczne męki. Potem biskupi katoliccy praktycznie zostali zmuszeni, by zrobić podobnie i wydali Wersję Douay dla katolików, udzielając swym wiernym takich samych ostrzeżeń. W wyniku tych działań wpływ Biblii został w wielkim stopniu zniweczony.
Lecz Biblia nie mogła być zupełnie zaniechana. Po pewnym czasie całe Pismo Święte zostało przetłumaczone na różne języki. Wraz z początkiem XIX wieku edukacja stawała się coraz bardziej powszechna i zaczęły powstawać Towarzystwa Biblijne. Jak nigdy dotąd, ludzie zaczęli czytać Biblię. Od tego czasu przesądy stopniowo były usuwane, a ludzie odważyli się myśleć. Niektórzy wciąż znajdują się w okowach przesądów, lecz ich liczba maleje. Te wyznania wiary są tak absurdalne, iż wierzymy, że żaden inteligentny pastor nie zastanawia się nad obroną kredo swej denominacji.
WIELKIE ODSTĘPSTWO
Nauka kościoła rzymskokatolickiego mówi, że wszyscy ich wyznawcy po śmierci mają iść do czyśćca. Żaden katolik nie oczekuje, że pójdzie do nieba. Oni najpierw muszą doświadczyć pewnych tortur w czyśćcu, by przygotować ich do nieba. Z katolickiego punktu widzenia, być heretykiem, to znaczy popełnić najgorsze przestępstwa. Zgodnie z katolickim wierzeniem heretycy nie są przeznaczeni do czyśćca, lecz na wieczne męki. Zatem pobożny katolik ma wielkie obawy, by nie stać się heretykiem. Jak wiele problemów spowodował cały ten absurd! To wszystko przepowiedziała Biblia. Apostoł Paweł oświadczył, że „wielu odstąpi od wiary, słuchając duchów zwodzących i doktryn diabelskich” (1Tym. 4:1-3; Dz. 20:29, 30). To te zwodzące duchy – szatana i jego upadłych aniołów – obarczamy winą za to. Nie twierdzimy, że nasi katoliccy i episkopalni oraz inni przyjaciele zamierzali dopuścić się oszustwa. Lecz razem z Apostołem Pawłem twierdzimy, że oni zostali zwiedzeni przez wielkiego przeciwnika. Dostrzegamy, że Bóg Miłości nigdy nie miał takiego Planu dla Swych stworzeń, jakiego uczą te kredo. Żyjemy w dniu, kiedy z Bożego Słowa bije więcej światła na czasie niż kiedykolwiek przedtem. Żyjemy w brzasku wspaniałej Nowej Dyspensacji. Przybliżamy się do czasu, kiedy według Biblii „otworzą się oczy ślepych, a uszy głuchych otworzone będą”. – Dzięki niech będą Bogu! (Izaj. 35:5).