Sztandar Biblijny nr 229 – 2009 – str. 35

aby był w stanie zobaczyć istoty duchowe i Jezusa w Jego zmartwychwstałym Boskim ciele, który jest „obrazem Boga niewidzialnego” (Kol. 1:15); to On „Sam ma nieśmiertelność [Bóg jest tutaj wyjątkiem, podobnie jak w 1Kor. 15:27], i mieszka w światłości nieprzystępnej, którego nie widział żaden z ludzi ani widzieć może” (1Tym. 6:16). Ten oświecony lud Boży rozumie, że Jezus oddał Swoje ciało „za życie świata” (Jan 6:51) oraz, że On nie może i nie wziął z powrotem ceny okupu, lecz „został uśmiercony w ciele”, ale ożywiony w duchu (1Piotra 3:18, ASY) i że obecnie jest On udzielającą życia duchową istotą (1Kor. 15:45), gdyż „Pan jest tym Duchem” (2Kor. 3:17). Oni wiedzą, że Pan nie jest dłużej ciałem i krwią, ponieważ „ciało i krew królestwa Bożego odziedziczyć nie mogą; ani skazitelność nie odziedziczy nieskazitelności” (1Kor. 15:50), i że „chociaż znaliśmy Chrystusa w ciele, jednak teraz już Go [takim] nie znamy” (2 Kor. 5:16), bo „duch nie ma ciała ani kości” takiego, jakie Jezus przyjął w celu ukazania się Swym uczniom (Łuk. 24:39) po tym, gdy został uśmiercony w ciele, lecz wzbudzony jako dająca życie duchowa istota, gdyż został wzbudzony w „duchowym ciele” (1Kor. 15:44), „będąc jasnością chwały Boga i obrazem Jego Istoty” (Żyd. 1:3, KJV).

      Pierwszy etap obecności Chrystusa w drugim adwencie miał być cichy i spokojny, na ile to dotyczy świata i nieznany dla wszystkich z wyjątkiem Jego wiernych naśladowców; ponieważ taki był sposób, w jaki On opuścił ziemię w czasie Swego wniebowstąpienia (Dz. 1:11). On miał przyjść ponownie jako złodziej (Obj. 16:15), Jego obecność miała być nieznana światu, ponieważ w dniach Jego obecności miało być tak, jak było za dni Noego i Lota – ludzie w ogólności zajmowali się swymi codziennymi sprawami i nic nie wiedzieli, aż przyszło na nich nagłe zniszczenie (Mat. 24:37-39; Łuk. 17:26-30).

      Zachowując te prawdy w umyśle, wierni Pańscy stróżowie (Łuk. 12:37), oczekujący na „przyjście [gr. parousia, obecność] dnia Bożego, w którym niebiosa [fałszywe religijne systemy obecnego złego świata – oczywiście nie literalne niebo, oddzielone milionami kilometrów przestrzeni, której nie może objąć ogień] gorejące rozpuszczą się i żywioły [organizacje religijne, rządowe, finansowe i robotnicze] pałające stopnieją,… a ziemia [ludzkie społeczeństwo, obecnie zorganizowane pod władzą szatana] i rzeczy, które są na niej, spalone będą” (2Piotra 3:12, 10), wypatrują dowodów („znaków”), które wskazują, że to przyjście rzeczywiście już nastąpiło. Obecnie, w świetle Boskiego Słowa, z każdej strony dostrzegamy te znaki, gdyż wiele proroctw odnoszących się do końca Wieku Ewangelii i drugiej obecności Pana, wypełnia się na naszych oczach.

DZIEŃ PAŃSKI

      Dzień Pana z jego „nagłym zniszczeniem”, rzeczywiście przyszedł „jako złodziej w nocy” wśród proklamacji „pokoju i bezpieczeństwa”, a jego bolesne doświadczenia wciąż potęgują się i są coraz częstsze, niczym „ból na niewiastę brzemienną” i żaden naród na ziemi nie może ich uniknąć (1Tes. 5:2, 3). Symptomy ucisku pojawiają się z każdej strony i są coraz bardziej groźne. Czyż Pan nie powiedział nam, że „wtedy ujrzą [świat ujrzy oczyma zrozumienia] Syna człowieczego, przychodzącego w obłokach [trudnościach tego czasu ucisku] z mocą i z chwałą wielką” (Mar. 13:26; Mat. 24:30)?

      Ten „dzień Pana” jest rzeczywiście „dniem ciemności i mroku, dniem obłoku i chmury, jako ranna [Tysiącletnia] zorza rozciągnięta po górach [królestwach]” (Ps. 30:6; Joela 2:2), on jest „dniem ciemności, a nie światłości, w którym nie ma jasności, ale chmura” (Amosa 5:20). „I przejdzie huk aż do kończyn ziemi; bo się PAN rozpiera [wchodzi w spór, KJV] z tymi narodami… Oto udręczenie pójdzie z narodu do narodu, a wicher wielki [poważne i skomplikowane problemy i zamieszanie] powstanie od kończyn ziemi. I będą pobici od Pana czasu Onego od końca ziemi aż do końca ziemi [na całym świecie]” (Jer. 25:31-33); „Bo rozgniewanie PAŃSKIE jest na wszystkie narody, a popędliwość jego na wszystko wojsko ich… poda ich na zabicie” (Izaj. 34:2). „Słuchajcie góry [królestwa] sporu PAŃSKIEGO, i najmocniejsze [do tej pory] grunty ziemi [ludzkiego społeczeństwa]; bo PAN ma spór z ludem [wyznaniowym] Swoim” (Miche. 6:2); ponieważ to, „Dzień pomsty PAŃSKIEJ będzie i rok odpłaty, aby się pomszczono Syjonu” (Izaj. 34:8). „Oto [Pan] idzie z obłokami [trudnościami tego Dnia Gniewu], i ujrzy [gr. horao, to samo słowo jest użyte w 3Jana 11 „nie widział Boga” – w znaczeniu rozpoznawania lub zdobywania prawdziwej wiedzy o Nim] Go [uzna Jego obecność, moc i autorytet] wszelkie oko, i ci, którzy Go przebili (Zach. 12:10); i narzekać będą nad Nim wszystkie pokolenia ziemi” (Obj. 1:7).

      Powyższe słowa są w zupełnej harmonii ze stwierdzeniem Apostoła Pawła (2Tes. 1:6-9), że Jezus objawi Swą obecność światu z pozycji Swego duchowego panowania („niebiosa”), pochłaniając ich gniewem i zniszczeniem [„w ogniu płomienistym, oddając pomstę” – ogień jest używany w Biblii jako symbol zniszczenia]. On dzieli Swą „zwierzchność nad poganami” ze Swym uwielbionym Kościołem, Swą Oblubienicą, „Małżonką Baranka”, a ich panowanie nad narodami przy pomocy żelaznej laski,

poprzednia stronanastępna strona