Sztandar Biblijny nr 226 – 2008 – str. 82

FINANSIŚCI DRŻĄ

Ich srebro i złoto nie uratuje ich – Ezech. 7:19

„Ludzkie serca będą drżeć ze strachu” – Łuk. 21:26

      W tych trudnych dniach i prawdopodobnie po raz pierwszy w historii, myślący ludzie są zdziwieni i zatrwożeni na prawdziwie niespotykaną skalę, gdy perspektywa załamania się i rozpadu porządku naszego świata, niczym ciemne widmo, wyłania się przed ich umysłami. W historii narodów czytaliśmy, że kiedy warunki życia stawały się nie do przyjęcia, ludzie poszukiwali i zwykle znajdowali alternatywne rozwiązania. Zawsze zakładano, że alternatywne rozwiązania są możliwe do znalezienia. W najgorszym razie, gdy naród lub nawet imperium osłabło i uległo anarchicznemu rozpadowi, wkraczały ludy z zewnątrz i przejmowały władzę. Choć dla niektórych było to trudne do przyjęcia, to zawsze istniały alternatywne rozwiązania, a wraz z nimi pewna nadzieja.

      Zagadkową i przerażającą myślą, która bezustannie i coraz natarczywiej nasuwa się obecnie na umysły, jest to, że światu naszych czasów wyczerpują się – lub już wyczerpały się – możliwości. Dzisiaj nie ma „ludów z zewnątrz”, na które można byłoby liczyć, ponieważ wszystkie narody są włączone w „jeden świat” ogarniającej wszystko sytuacji przez takie wpływy, jak postęp nowoczesnej technologii, ogólnoświatowy przepływ informacji i łączności oraz zmiana korporacyjnego biznesu i interesów finansowych z poziomu narodowego do skali globalnej. Broń masowego rażenia jest rozprzestrzeniana. Całe narody są zaniepokojone, nie mogąc panować nad wydarzeniami wewnątrz swych narodowych granic. Ludzie odczuwają, że coraz bardziej są narażeni na niebezpieczne sytuacje i skutki niemożliwego do opanowania kryzysu w różnych dziedzinach, który w ostatnich latach przekroczył tradycyjne granice, by ogarnąć cały świat.

      Wielu ekspertów badających zagrożenia dla naszego światowego porządku wygłasza złowieszcze ostrzeżenia. My słyszymy ich obawy na temat ogólnoświatowego krachu ekonomicznego, katastrofy ekologicznej, głodu, epidemicznych chorób, dewastacji środowiska jako skutku używania nowoczesnej broni i wpływu tych wszystkich zagrożeń na społeczne i polityczne zamieszanie. Istnieje nawet – jak wyraża to świat nauki – potencjał do powszechnej zagłady i dewastacji naszej planety. Uważa się, że to wszystko może stanowić karę za zaniedbania w poszukiwaniu możliwości w Chrystusie, jako lepszego światowego porządku. Lecz problemy, z którymi styka się ludzkość, są tak wielkie, tak kompleksowe i trudne do rozwiązania, że w tym czasie, który jest nazywany „wiekiem rozumu”, nikt z tych najmądrzejszych mężczyzn i kobiet tego świata nie może znaleźć, możliwego do powszechnego przyjęcia, realnego rozwiązania alternatywnego, a frakcje wśród nich nie są nawet pewne, czy takie w ogóle istnieje. Strach opanowuje ziemię.

      W związku z tym tematem pragniemy rozważyć biblijny werset z Listu do Żydów 12:26, 27, który będzie podstawą naszego komentarza: „Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem”. Słowa „jeszcze raz” wskazują na usunięcie wstrząsanych rzeczy, „a więc tego, co zostało uczynione, aby pozostało to, co jest niewzruszone” (KJV).

      Skomentowanie tych wersetów może okazać się korzystne przed bezpośrednim zastosowaniem ich do warunków, które obecnie przychodzą na nasz świat i ludzkie społeczeństwo. Wydaje się, że wstrząsanie jest manifestacją Boskiego niezadowolenia z obecnej władzy szatana

poprzednia stronanastępna strona