Sztandar Biblijny nr 217 – 2007 – str. 43
Jest to dobry dowód na to, że coś niezwykłego wydarzyło się w okresie Żniwa, iż wśród ludu Pana jest niewielu bogatych, niewielu uczonych (1Kor. 1:26-29).
CZAS ŻNIWA
Nasz Pan wskazał, że wszyscy Jego słudzy, którzy będą mieć właściwy stan serca, usłyszą Jego pukanie w czasie Jego drugiego przyjścia; a jeśli Jemu otworzą, On przyjdzie do nich i będzie z nimi ucztował (Obj. 3:20). Co znaczy to stwierdzenie? Ono znaczy, że Jego pukanie wskazało czas, w którym przyszedł wielki Przedstawiciel Boga, nasz Pan; i że wszyscy, którzy byli gotowi, usłyszeli pukanie, prorocze pukanie, kierujące uwagę na świadectwa biblijne, że od tego czasu rozpoznajemy Obecność Mesjasza.
Czy to wszystko dokonało się w ciągu 24 godzin? Z pewnością nie. Czy wszyscy ocknęli się w tej samej minucie? Czy my wszyscy przebudziliśmy się w tym samym czasie? Ponadto, niektórzy z nas bardzo długo nie reagowali na posłannictwo Prawdy. Być może nie od razu usłyszeliśmy pukanie, kiedy nasz Mistrz powrócił; lecz gdy tylko je usłyszeliśmy i otworzyliśmy nasze umysły i serca, zostaliśmy pobłogosławieni, ponieważ mieliśmy właściwą postawę serca, by go otrzymać. Jest to prawdą w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Afryce, Australii; jest to prawdą wszędzie.
Co zdarzyło się w tym czasie? Mieliśmy okres Żniwa i dzieło tego Żniwa postępowało cicho i stopniowo. Nasz Pan sądził Swój lud, tak jak Sam powiedział. On powiedział, że najpierw wezwie Swych sług i rozliczy się z nimi. Oczywiście, nic z tych rzeczy nie oglądaliśmy naszymi oczami, lecz były one odkrywane przez Słowo Boże.
ZMARTWYCHWSTANIE ŚWIĘTYCH
Na podstawie świadectwa Słowa Bożego rozumiemy, że zmartwychwstanie Kościoła rozpoczęło się w 1878 roku, jako wypełnienie 1Tes. 4:16. Co nie znaczy, że było to dostrzegane naturalnym wzrokiem, lecz raczej było to widziane oczami zrozumienia, przez rozpoznanie, że przyszedł czas dokonania tego wielkiego rozliczenia, czas Pierwszego Zmartwychwstania, o ile to dotyczy śpiących świętych. Ponadto rozumiemy, że wtedy rozpoczął się czas wspomniany przez pisarza Objawienia, gdy oświadczył: „Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają”, wskazując szczególny czas, przed którym umieranie nie było błogosławieństwem, lecz po nim będzie błogosławieństwem. „Zaprawdę mówi Duch im, aby odpoczywali od prac swoich, a uczynki ich idą za nimi” (Obj. 14:13).
Wierzymy, że ten szczególny czas nadszedł w 1878 roku; wówczas zostali wzbudzeni z grobu nie tylko Apostołowie, lecz wszyscy wierni w Chrystusie Jezusie, wszyscy śpiący członkowie Ciała Chrystusa (1Tes. 4:16). Wielu nie rozpoznaje, że są dwie części pierwszego zmartwychwstania Kościoła. To był początek zmartwychwstania Ciała Chrystusa – Pan najpierw sądzi Swój lud przed sądzeniem świata. On zapowiedział, że kiedy przyjdzie, wezwie Swych świętych i rozliczy się z nimi. To nie było dla świata, lecz było udzieleniem szczególnej nagrody dla tych z Jego Kościoła, którzy umarli wcześniej, dając im część w Pierwszym Zmartwychwstaniu. Potem Pan zajął się pozostałymi, ostatnimi członkami, „my żywi, którzy pozostaniemy”, tak iż wszyscy, którzy byli w Maluczkim Stadku, zostali w chwili śmierci „przemienieni… bardzo prędko w okamgnieniu, na trąbę ostateczną” – Siódmą Trąbę (1Kor. 15:51, 52).
Obecnie żyjemy w czasie trąbienia tej wielkiej Trąby Boga; nie znaczy to, że słyszymy ją naturalnym słuchem, lecz słyszymy ją symbolicznym słuchem zrozumienia, że nadszedł Boski czas i że wielkie przedsięwzięcie, które On zaplanował na przyszłość, zaczyna być ustanawiane.
Następnym proroczym okresem jest czas ucisku. Pomimo zewnętrznego ogłaszania przez Konferencje Pokojowe w Genewie w latach 1872-2007, by wszystkie narody zebrały się razem i wspierały pokojowe rozwiązywanie trudności, wciąż słychać wołanie „Pokój! Pokój!” Jednak, pomimo tego wszystkiego, narody wciąż produkują broń masowego niszczenia i praktykują terroryzm.
Nie będziemy wchodzić w dalsze szczegóły, pragniemy jedynie podkreślić myśl, że te wypełnienia proroctw nie następują nagle, lecz stopniowo – że one miały konkretny czas rozpoczęcia i z pewnością się wypełniły. Rozważając te lekcje przeszłości, co powinniśmy myśleć o przyszłości? Nie powinniśmy wnioskować, że wszystko ulegnie przemianie w ciągu jednej godziny czy jednego dnia, lecz stopniowo, zajmując lata do swego wypełnienia.
Ciąg dalszy nastąpi.
BS '07,41-42